Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi oelka z miasteczka Warszawa Śródmieście. Mam przejechane 23730.98 kilometrów w tym 681.59 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.78 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy oelka.bikestats.pl
  • DST 34.54km
  • Teren 0.34km
  • Czas 01:39
  • VAVG 20.93km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 13.4°C
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt Trek 800 Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Życie z Polnej i Marszałkowskiej

Niedziela, 20 października 2013 · dodano: 06.12.2013 | Komentarze 2

Marszałkowska - Pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - Pl. Zbawiciela - Mokotowska - al. Armii Ludowej - Marszałkowska - Oleandrów - Polna - Zoli - Polna - pl. Unii Lubelskiej - Bagatela - Belwederska - Sobieskiego - Beethovena - Witosa - Becka - Most Siekierkowski - Wał Miedzeszyński - Cyklamenów - Heliotropów -- Heliotropów - Cyklamenów - Wał Miedzeszyński - Most Siekierkowski - Becka - Witosa - Beethovena - Bobrowiecka - Czerska - Podchorążych - Suligowskiego - Czerniakowska - 29 Listopada - Szwoleżerów - Agrykola - Al. Ujazdowskie - Bagatela - pl. Unii Lubelskiej - Marszałkowska - pl. Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna




Drukarnia "Kuriera Warszawskiego" i "Życia Warszawy" © oelka

Kiedyś, czyli 29 sierpnia 2012 opisałem plac Unii Lubelskiej. Dzisiaj zajechałem w pobliże czyli na początek Polnej i Marszałkowskiej. Co łatwo zauważyć na poniższym zdjęciu.



W głębi po prawej widać stojącą po drugiej stronie placu Unii Lubelskiej kamienicę Jana Łaskiego, a bliżej narożnik Marszałkowskiej i Polnej. Jest to budynek przy Marszałkowskiej 1 to Kamienica Kacperskich. Zbudowana w latach 1913-14. W czasie, gdy oddawano go do użytku był jednym z dwóch najwyższych budynków mieszkalnych na ziemiach polskich. Drugi stał przy Rynku Mariensztackim ( Nowy Zjazd 7)
Okolice placu Unii były do 1916 roku końcem Warszawy. Jak to zwykle, na przedmieściach lokował się przemysł. Duża Fabryka Wyrobów Tabacznych "Union" Kronenberga działała w sąsiedztwie Marszałkowskiej i Hożej. Przemysł metalowy i ciężki prezentował na Mokotowskiej Gostyński, produkując różne rzeczy od metalowych łóżek po wagony wąskotorowe i tramwajowe. Przy Polnej funkcjonowała między innymi Henrykiem Butkiewiczem i Rogowskim wykupili nieruchomość i w latach 1928-29 przebudowali fabrykę na drukarnię spółki "Prasa Polska" według projektu Maksymiliana Goldberga i Hipolita Rutkowskiego. Nowe wejście do budynku ulokowano w pawilonie stykającym się z kamienicą Kacperskich pod numerem 1. Kiedyś wejście było obłożone wykładziną z płytek w kolorze czerwonym. Obecnie jest niestety otynkowane.



Dalsze przedłużenie pawilonu powstało w latach 50. w miejscu dziedzińca otoczonego murem. Pawilon z lat 50. obłożono cegiełką elewacyjną wyprodukowaną z mielonego gruzu. Umieszczono w nim różne punkty handlowe i usługowe.
Na dziedziniec czasem można zajrzeć przez bramę, która w obecnym kształcie i miejscu znajduje się od lat 50. Koło 1951 roku wyburzono związany z fabryką stojący obok budynek administracyjny pod numerem Marszałkowska 7. Dzisiaj w tym miejscu znajduje się parking.



W czasach dzieciństwa, gdy drukarnia działała w najlepsze zawsze intrygowało mnie, jak wygląda teren za bramą. Trzeba było mieć sporo szczęścia, jeśli nie mieszkało się w bezpośrednim sąsiedztwie i nie bywało w tym miejscu bladym świtem aby zobaczyć otwartą bramę.
W budynku po przebudowie w latach 1928-29 umieszczono drukarnię i redakcje kilku gazet wydawanych przez "Prasę Polską". Parter budynku zajmowały maszyny drukarskie. Zakupiono maszynę dziesięciokolorową, wklęsłodrukową, oraz trzy maszyny rotacyjne firmy MAN. Na pierwszym piętrze umieszczono redakcje dzienników oraz zecernię. Na kolejnych piętrach również mieściły się redakcje oraz administracja, a na piętrze czwartym kliszarnie. Podział pomieszczeń był wykonany podobnie jak to jest obecnie. Zastosowano przeszklone ściany z drzwiami przesuwnymi.



"Prasa Polska" nazywana była popularnie czerwoną prasą. Wynikało to z zapewne z dwóch powodów: wydawane tu gazety miały winietę zazwyczaj w kolorze czerwonym, czerwona była również, o czym już wspomniałem wykładzina przy głównym wejściu, od Marszałkowskiej.
W 1934 roku "Prasę Polską" zastąpiła spółka "Prasa Nowoczesna" kontrolowana przez ludzi związanych z ówczesną władzą.
Wydawano tu takie tytuły jak "Kurjer Czerwony", "Dzień Dobry", "Dobry Wieczór", "Express Poranny", "Przegląd Sportowy", "Cyrulik Warszawski" oraz "Kino". W 1932 roku "Kurjer Czerwony" połączono z "Dobry Wieczór" tworząc jedną gazetę "Dobry Wieczór! Kurjer Czerwony"



Źródło: Wikipedia

W czasie wojny drukowana była tu tak zwana "gadzinówka", czyli "Nowy Kurier Warszawski". A po wojnie gdy Spółdzielnia Wydawnicza "Czytelnik" przywróciła drukarnię do pracy: "Życie Warszawy", "Wieczór" oraz "Rzeczpospolitą".
"Życie Warszawy" miało swoją siedzibę w budynku przy Marszałkowskiej od drugiej połowy lat 40. aż do lat 90. XX wieku. Jako gazeta ukazywało się w latach 1944-2011. Po II wojnie światowej była jedną z dwóch najbardziej związanych z Warszawą gazet. Drugą była popołudniówka "Express Wieczorny". Wydawana w latach 1946-99. Choć faktyczny upadek tej gazety nastąpił już w 1991 roku. Temat "Expressu" to już osobna opowieść.

Gmach "Prasy Polskiej" stosunkowo dobrze przetrwał wojnę i do dzisiaj zachował wiele ze swojego oryginalnego stanu. Planowano tu umieścić bezdomne obecnie Muzeum Drukarstwa Warszawskiego.
Jednak w chwili gdy to piszę, wiadomo już od 4 grudnia 2013, że zrezygnowano z tego pomysłu. W budynku mają być umieszczone biura Urzędu Wojewódzkiego.

Szkoda, że po raz kolejny zabytki techniki nie są traktowane poważnie. Dalej będą spoczywać w magazynach. Zapewne też tracimy okazję do utrzymania pewnej tradycji związanych z drukarstwem, oraz odtworzenia bardzo ciekawych modernistycznych wnętrz z lat 20 XX wieku.





Komentarze
oelka
| 21:18 wtorek, 10 grudnia 2013 | linkuj Ja kiedyś byłem członkiem redakcji pewnego czasopisma hobbystycznego, a przez pewien czas siedziałem też przy składzie jego fragmentu. Tak więc cześć pracy do momentu naświetlania klisz dla drukarni nie jest mi obca :-)
zarazek
| 21:24 sobota, 7 grudnia 2013 | linkuj Przeczytałem z ciekawością, zwłaszcza, że pracuję w firmie, która również drukuje gazetę codzienną w Warszawie. :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zieni
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]