Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi oelka z miasteczka Warszawa Śródmieście. Mam przejechane 23730.98 kilometrów w tym 681.59 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.78 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 17514 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy oelka.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2013

Dystans całkowity:382.59 km (w terenie 4.20 km; 1.10%)
Czas w ruchu:19:00
Średnia prędkość:20.14 km/h
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:290 m
Liczba aktywności:10
Średnio na aktywność:38.26 km i 1h 54m
Więcej statystyk
  • DST 34.04km
  • Teren 0.60km
  • Czas 01:45
  • VAVG 19.45km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Temperatura 34.2°C
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Malbork przy Łazienkowskiej

Niedziela, 28 lipca 2013 · dodano: 26.08.2013 | Komentarze 2

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - pl. Zbawiciela - al. Wyzwolenia - Sempołowskiej - al. Armii Ludowej - Most Łazienkowski - Bajońska - Wersalska - Brukselska - Arabska - Wał Miedzeszyński - Fieldorfa - Bora-Komorowskiego - Stoczniowców - Poprawna - Papierowa - Sęczkowa - Wojsławicka - Wał Miedzeszyński - Ligustrowa - Bronowska - Masłowiecka - Jeziorowa - Panoramy - Peonii - Wał Miedzeszyński - Cyklamenów - Heliotropów -- Heliotropów - Cyklamenów - Wał Miedzeszyński - Most Siekierkowski - Becka - Witosa - Beethovena - Sobieskiego - Belwederska - Aleje Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Sempołowskiej - al. Wyzwolenia - Plac Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Koszykowa - Piękna



Kolejny pod rząd wyjazd z widokiem z wiaduktu. Tak akurat wyszło.
Ulica Łazienkowska widziana z wiaduktu Trasy Łazienkowskiej, czyli alei Armii Ludowej.

Ulica Łazienkowska © oelka

Taką trasę wybrałem, ze względu na remont nawierzchni na Agrykoli. Kiedyś częściej wybierałem taką trasę. Zarówno w dół jak też pod górę. Cały czas są wyjeżdżone ścieżki przy schodach koło Zamku Ujazdowskiego, jak również za Łazienkowską koło przystanku autobusowego:



Kiedyś pozwalało mi to ominąć podjazd pod skarpę. Wjazd na wiadukt po ścieżce nie był szczególnie trudny. Wiadukt ma 3% podjazdu, więc też nie był męczący a na koniec zostawała ścieżka koło schodów, która była najtrudniejsza ale dla równowagi krótka, więc dawała się pokonać, przy ówczesnych moich możliwościach.
A teraz popatrzmy się, co widać z wiaduktu. Ulica Łazienkowska (tu widoczna w stronę Czerniakowskiej) jest stosunkowo młodą ulicą. Powstawała stopniowo, gdy w XIX wieku teren wzdłuż Kanału Piaseczyńskiego zajęły koszary wojsk rosyjskich. Ostatecznie obecny przebieg uzyskała w latach 1901-1903. Szczególnie widowiskową budowlą jest tu Kościół Matki Bożej Jerozolimskiej z całym zespołem związanych z nim budynków zajmowanych od 2010 roku przez Monastyczne Wspólnoty Jerozolimskie. Na zdjęciu powyżej widoczny jest po lewej stronie tył zabudowań związanych z kościołem. Cały zespół ze względu na skojarzenia związane ze stylem architektury bywa nazywany "Malborkiem".



Historia budowy kościoła w tym miejscu sięga początku tego stulecia. Projekt kościoła powstał w 1912 roku. Opracowany został przez znanego nam z wczorajszego przejazdu przez Pelcowiznę Hugona Kuderę. Rosjanie nie chcieli jednak zgodzić się na budowę świątyni przy Łazienkowskiej. Budowa ruszyła w 1916 roku, gdyż Niemcom okupującym w tym czasie Warszawę kościół w tym miejscu nie przeszkadzał. Do końca okresu międzywojennego powstała neoklasycystyczna świątynia konsekrowana w 1933 roku. Połączona była istniejącą do dzisiaj kolumnadą z wieżą, której nie udało się ukończyć. Powstało tylko półtorej kondygnacji. Kościół został bardzo poważnie zniszczony w czasie powstania w 1944 roku. Po wojnie odbudowa świątyni została zablokowana pod pretekstem budowy i kolizji z trasą Łazienkowską, która zresztą omijała nieznacznie świątynię. W 1971 roku pod pretekstem budowy trasy rozebrano kościół dolny i zachowaną fasadę od strony Łazienkowskiej. Parafia uzyskała nową lokalizację dla świątyni przy narożniku Górnośląskiej i Czerniakowskiej. Gdy klimat polityczny nieco złagodniał w 1983 roku udało się w tym miejscu rozpocząć budowę nowej świątyni, tym razem zaprojektowanej przez zespół Tomasza Turczynowicza, Anny Bieleckiej i Piotra Walkowiaka. Nowy projekt nawiązywał do stylu romańskiego i gotyku, przy zachowaniu klasycystycznych pozostałości zniszczonej świątyni. Zdjęcia przedwojennej świątyni prezentuje Warszawa1939.pl. W nowym zespole przy Łazienkowskiej swoje miejsce znalazły różne organizacje kościelne jak Ośrodek Duszpasterski Rodziny Rodzin im. Stefana Kard. Wyszyńskiego, czy Radio Plus Warszawa (dawniej Radio Józef). W latach 2006-2010 zespół przejęty został przez Monastyczne Wspólnoty Jerozolimskie - młode, bo powołane w 1975 roku zgromadzenie zakonne z Francji.
Drugi widoczny z tego miejsca budynek to Dom Związku Harcerstwa Polskiego.



W 1933 roku odbył się konkurs, w efekcie którego powstał niezrealizowany projekt Tadeusza Ptaszyckiego. Ostatecznie modernistyczny budynek wzniesiono w latach 1936-37 według projektu Tadeusza Kaszubskiego.
Po wojnie w 1952 roku wprowadził się tu Młodzieżowy Dom Kultury, który użytkuje budynek po dziś dzień.




  • DST 48.86km
  • Czas 02:32
  • VAVG 19.29km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Temperatura 33.2°C
  • Podjazdy 27m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nad Warszawą Pragą teraz i kiedyś

Sobota, 27 lipca 2013 · dodano: 26.08.2013 | Komentarze 5

Wilcza - Koszykowa - Lindleya - Żelazna - Nowolipie - al. Jana Pawła II - Dzielna - Karmelicka - Lewartowskiego - Stawki - Muranowska - Bonifraterska - Sapieżyńska - Wałowa - Świętojerska - Anielewicza - Zamenhofa - Dubois - Stawki - Dzika - Słomińskiego - Andersa - Mickiewicza - Zajączka - Krajewskiego - Zakroczymska - Wenedów - Most Gdański - Starzyńskiego - Darwina - Namysłowska - Starzyńskiego - 11 Listopada - Odrowąża - Cmentarz Bródnowski - Matki Teresy z Kalkuty - Bolesławicka - Siedzibna - Bolesławicka - Poborzańska - Ogińskiego - św. Hieronima - Toruńska - Modlińska - Konwaliowa - Żerańska - Klembowska - Dorodna - Myśliborska - Trasa Mostu Północnego - Most Marii Skłodowskiej-Curie - Farysa - Prozy - Marymoncka - Podczaszyńskiego - Perzyńskiego - Broniewskiego - Literacka - al. Obrońców Grodna - al. Prymasa Tysiąclecia - Aleje Jerozolimskie - Kopińska - Szczęśliwicka - Barska - pl. Narutowicza - Filtrowa - Krzywickiego - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna



Znów będzie trochę o kolei, ale trudno aby było inaczej. Chociaż to zupełnie inna skala kolei niż opisywane wczoraj EKD.
Na początek jadąc na Bródno okazało się, że muszę ominąć przygotowania do wieczornego biegu po Warszawie. Dlatego też zatoczyłem koło przez Muranów i Żoliborz. A spełnieniu swoich obowiązków mogłem już spokojnie wracać do domu. Trasa była okrężna, ale zaliczyłem najnowsze dzieło GDDiA czyli drogę dla rowerów wzdłuż Trasy Toruńskiej. Przypomniałem sobie przy okazji, jak kiedyś odwiedzałem to miejsce, aby z góry zobaczyć stojące na dole składy wagonów towarowych zestawiane na grupie torów Warszawa Praga.

Od 1877 roku Bródno żyje w cieniu kolei. W cieniu stacji Warszawa Praga. Tu widocznej z wiaduktu ulicy Toruńskiej.

Warszawa Praga © oelka

Jednak za nim zajmę się koleją to najpierw to co widziałem jadąc przez Bródno, po wyjechaniu z cmentarza, gdzie pojechałem podlać kwiaty na grobie, aby przetrwały jakoś upały. Myślę, że 15 litrów wody pomoże im w tych upalnych dniach. A ja mogę spokojnie pojechać w swoją drogę. Na początek dwa drewniane budynki bardzo blisko cmentarza, przy Siedzibnej. 18 maja 2011 prezentowałem jej przecznicę wybrukowaną kocimi łbami - ulicę Krzywińską i Łąkocińską. A także nie tak dawno, 27 czerwca równoległą do Siedzibnej ulicę Syrokomli. Przypomnę, że jest to jedna z dwóch ulic, których patronem jest ten poeta, piewca Wileńszczyzny. A tym razem duży mieszkalny dom drewniany przy Siedzibnej 43.



Dokładnie na przeciwko, przy Siedzibnej 38, położonej na narożniku z Krzywińską znajduje się dużo mniejszy drewniany budynek. Murowa boczna ściana świadczy, że po lewej stronie mógł stać jeszcze inny budynek. Dawne przepisy przeciwpożarowe wymagały murowanych ścian szczytowych pomiędzy budynkami drewnianymi. 14 sierpnia 2011 roku w Wawrze, prezentując drewniany budynek przy Błękitnej przedstawiłem podobną sytuację.



Przejeżdżając ślimaki i całą drogę rowerową wzdłuż wiaduktów Trasy Toruńskiej dotarłem na Pelcowiznę i do tamtejszego kościoła, który po zbudowaniu trasy znalazł się pomiędzy jej wiaduktami. Parafię św. Jadwigi erygowano w 1921 roku. Siedzibą parafii stała się kaplica z drewnianą konstrukcją szachulcową zbudowana w 1920 roku. Warto pamiętać, że w tym czasie Pelcowizna nie była siedzibą fabryk, tylko terenem zamieszkanym. Do dzisiaj z tamtych czasów przetrwała enklawa zabudowy na Śliwcach przy ulicach Kotsisa, Witkiewicza, Szernera i Gersona.
Obecna świątynia powstała w latach 1969-71. Z trudnościami, ponieważ pierwotnie pozwolenie na budowę dawało możliwość tylko remontu dotychczasowego budynku. Mimo to udało się zbudować nową świątynię na podstawie projektu Hugona Kudery. Poświęcona została 19 września 1971, przez prymasa Stefana Wyszyńskiego. Kościół jest poświęcony Jezusowi Chrystusowi Królowi Pokoju. Tak więc jak to czasem bywa kościół otrzymał inne wezwanie niż parafia.



A teraz pora już na kolej, która znalazła się na mojej dzisiejszej trasie.
22 lutego 1874 roku powołane zostało Towarzystwo Kolei Żelaznej Nawiślańskiej, o którym pisałem niedawno, bo 14 lipca przy okazji wizyty w Falenicy i na tamtejszej stacji. Celem była budowa połączenia kolejowego pozwalającego na transport towarów do portu w Gdańsku, linią zaczynającą się Kowlu. Kolej ta zyskała, co nie było w tym czasie zbyt łatwe zgodę armii carskiej, ze względu na połączenie ze sobą miejsc ważnych dla armii: Nowogieorgiewsk (Modlin), Iwanogrod (Dęblin), oraz przez odnogę do Łukowa - Brześć. Istotną rolę w tym ujęciu spełniała też linia obwodowa w Warszawie, która stanowiła część tej kolei z mostem przez Wisłę w sąsiedztwie Cytadeli i stacją obecnie Warszawa Gdańska. Warszawa Praga dość szybko stała się ważną stacją w ruchu towarowym i tak pozostało do dzisiaj. O ile zdjęcie zaczynające wpis jest dzisiejsze, to teraz znacznie wcześniejszy widok tej stacji z 1 marca 1998 roku.



Jeśli porównać zdjęcie tytułowe z powyższym, widać, że obecnie stacja jest pusta. Kiedyś trudno tu było znaleźć wolny tor. Obecnie zajęte kilka torów to sukces. Widać niestety w ten sposób wyraźny spadek przewozów. Obecny układ stacji to efekt nie doprowadzonej do końca modernizacji z lat 80. Grupa torów widoczna na obu moich zdjęciach z wiaduktu Trasy Toruńskiej służy zestawianiu składów z wagonów rozrządzanych na górce rozrządowej położonej pomiędzy Trasą Toruńską i Kanałem Żerańskim. Dalej za górką rozrządową znajduje się grupa torów dla pociągów przyjeżdżających (przybycie). W czasie modernizacji stacji w latach 80. pod górką rozrządową zbudowano tunel który miał służyć lokomotywom zjeżdżającym z "przybycia" do nieistniejącej obecnie lokomotywowni (miejsce po niej zaprezentował teich), ale zbyt wysoki poziom wód gruntowych uniemożliwił eksploatację tego tunelu. Te same wody gruntowe mają zapewne wpływ na częste zalewania przepustu drogowego pod torami pomiędzy ulicą Marywilską i drogą techniczną na terenie Warszawy Pragi.
Dla równowagi widok z drugiej strony na stację Warszawa Praga - z kładki poprowadzonej dawnym przebiegiem tej ulicy, której część miała stanowić kiedyś uliczka Batalionu Platerówek odchodząca od Jagiellońskiej. Jednak z kładki dostać się można tylko na drogę techniczną wzdłuż stacji i ulicę Golędzinowską. Z kładki na wprost widać koniec grupy pokazanej wcześniej z Trasy Toruńskiej. Po prawej widoczny jest peron przystanku osobowego Warszawa Praga, natomiast po lewej w głębi kominy elektrociepłowni "Żerań".



Stacja podzielona jest na okręgi WPC, WPB, WPD, WPE i WPA. Są to oznaczenia nastawni widoczne na schemacie Warszawskiego Węzła Kolejowego.
A teraz rzut oka na tabor, jaki można zobaczyć na tej stacji. Niestety tym razem było bardzo skromnie. Królował wyłączenie tabor PKP Cargo. O widocznych na krawędziach samowyładowczych węglarakach systemu talbott pisałem wiosną.



Pewnym urozmaiceniem jest widoczna na środku poniższego zdjęcia węglarko-platforma typu 401Zb, 401Zc lub 401Zl. Wagon ten po zdjęciu ścian może spełniać funkcje platformy. Jego podwozie i ostoja jest identyczna jak w platformach 401Ze. Węglarko platformy miały też swoją funkcję na wypadek wojny. Po rozburtowaniu miały służyć do transportu pojazdów wojskowych. Do takiej sytuacji doszło raz w historii - w 1968 roku, gdy Ludowe Wojsko Polskie wkroczyło do Czechosłowacji aby pomóc Armii Radzieckiej w zaprowadzeniu "spokoju" po wydarzeniach praskiej wiosny 1968 roku.



Zupełnie inaczej było 1 marca 1998, gdy fotografowaliśmy z bratem stojące tam składy. Pierwsze jakie rzuciły się nam w oczy były chłodnie (lodownie) Kolei Słowackich. Są to wagonu typu Typ MK 4-441-81, wyprodukowane w latach 80. przez VEB Waggonbau Dessau w ówczesnej Niemieckiej Republice Demokratycznej, dla kolei czechosłowackich. Są to wagony z własnym agregatem chłodniczym i przedziałem dla obsługi wagonu.



Warto tu wspomnieć, że wagony chłodnie odgrywały ważną rolę w wojennych planach Układu Warszawskiego. Radzieccy generałowie nie liczący zbytnio z szeregowymi żołnierzami przewidywali bardzo duże straty ludzkie podczas ataku na kraje NATO i w związku z tym kraje przyfrontowe, czyli NRD, Polska czy Czechosłowacja miały mieć przygotowane składy wagonów chłodni do transportu tych, którzy zginęli podczas walki.
Polska zasadniczo sama budowała wagony chłodnie (typu 4L, 201L, 202L i pochodne), mimo to zakupiła w NRD 93 wagony chłodnie dwuosiowe, 5 lodowni dla PKP oraz 9 lodowni typu SU4 i 5 pociągów chłodniczych złożonych z pięciu wagonów typu ZB5 dla Hortexu w Górze Kalwarii. Niestety o tych wagonach dla Hortexu wiadomo stosunkowo mało, chociaż wagony Hortex kupił w latach 80. Wiadomo, że były to wagony zasadniczo produkowane na szeroki tor dla ZSRR zgodne ich skrajnią, jednak zmodyfikowane do wymagań kolei normalnotorowej. Wiadomo, że do lat 90. stacjonowały na bocznicach zakładowych w Górze Kalwarii. Hortex w Górze Kalwarii przerabiał duże ilości owoców na mrożonki, z których część wysyłał również do Związku Radzieckiego.
Kolejną ciekawostką jaką wówczas wyłowiliśmy z tłumu był kryty wagon normalnej budowy pochodzący z Francji. Jest to wagon prywatny należący do hiszpańskiej firmy logistycznej Transfesa. Kursujący w ramach umowy z SNCF o numerze 24 87 168 5 313-5.



W trzecim rzędzie za opisywanym wagonem krytym, stoi grupa dwuosiowych węglarek samowyładowczych serii Fls, typu 202V, budowane dal PKP od 1967 roku. A tuż za nimi zestaw wagonów z przesuwnymi ścianami (co ułatwia załadunek palet wózkiem widłowym), należących do DB (kolei niemieckich) serii Hbbillns. Identyczne wagony wyprodukowane przez zakłady Henschla w Niemczech posiada też Polska (typ RFN/H). Później pewna ich ilość została wyprodukowana w Polsce przez Zastal jako typ 216K, na podstawie zakupionej licencji.
W tle za konstrukcją masztu oświetleniowego widać puste wagony do transportu samochodów należące do PKP serii Lekss, najpewniej wyprodukowane w Czechosłowacji jako ichni typ 508 lub 514.
Kolejnymi ciekawymi wagonami są tandemowe wagony do transportu samochodów. Wagony podobnie, jak załadowane na nich samochody są francuskie.



A na koniec powrót do współczesności. Zacznijmy od sygnalizacji.
Pomiędzy wagonami widać tarczę rozrządową świetlną, służącą do wyświetlania sygnałów podczas manewrów, poprzez odpowiedni układ świecących lamp.
Wracając do taboru: W pobliżu ulicy Golędzinowskiej znajduje się betoniarnia, do której cement przyjeżdża koleją. Wagony serii Ucs należą również do firmy będącej właścicielem betoniarni. Ich stacją macierzystą jest Opole Wschodnie. Natomiast do ruchu na sieci kolejowej włączane są przez PKP Cargo, na podstawie umowy z właścicielem wagonów. Kiedyś był to podstawowy sposób użytkowania wagonów cystern, chłodni i innych będących własnością innych firm niż krajowy przewoźnik. Obecnie część właścicieli wagonów samodzielnie prowadzi przewozy (np. Orlen).



Na zdjęciu widać wagony: Ucs 44 51 910 4404-6; Ucs 44 51 910 9142-7; Ucs 44 51 910 4398-0.
Prace manewrowe prowadzi na terenie betoniarni 409Da-414.



Warto może przypomnieć jeszcze, że w marcu 2012 roku zrobiłem podobne zdjęcie, ale wówczas lokomotywa również typu 409Da nie posiadała oznaczeń. Jak na razie nie wiem jaki posiadała numer. Jest to raczej inny egzemplarz niż pracująca aktualnie 409Da-414.




  • DST 34.15km
  • Teren 0.60km
  • Czas 01:36
  • VAVG 21.34km/h
  • VMAX 38.10km/h
  • Temperatura 24.3°C
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Od świętego Kazimierza do bajaderki

Czwartek, 25 lipca 2013 · dodano: 23.08.2013 | Komentarze 0

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Nowowiejska - al. Wyzwolenia - Sempołowskiej - al. Armii Ludowej - pl. Na Rozdrożu - Aleje Ujazdowskie - Agrykola - Szwoleżerów - 29 Listopada - Czerniakowska - Suligowskiego - Podchorążych - Czerska - Krasnołęcka - Iwicka - Chełmska - Bobrowiecka - Beethovena - Witosa - Becka - Most Siekierkowski - Wał Miedzeszyński - Cyklamenów - Heliotropów -- Heliotropów - Cyklamenów - Wał Miedzeszyński - Most Siekierkowski - Becka - Witosa - Beethovena - Bobrowiecka - Chełmska - Sielecka - Podchorążych - Suligowskiego - 29 Listopada - Szwoleżerow - Agrykola - Al. Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Sempołowskiej - al. Wyzwolenia - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna



Co prawda patronem dnia dzisiejszego 25 lipca, są św. Jakub i św. Krzysztof (którego to opisałem dokładniej równo rok temu), to w tytule wpisu pojawia się św. Kazimierz Królewicz, będący patronem kościoła i parafii przy Chełmskiej. Jego osobę wspomina się w innym terminie, bo 4 marca. Szczególnie na Litwie, gdzie od 1636 roku jest głównym patronem, ale również w Polsce gdzie jest jednym z historycznych patronów. Za swojego patrona obrali go w 1960 roku Kawalerowie Maltańscy.
Tymczasem powróćmy na Chełmską, gdzie dojechałem już w porze po zachodzie słońca. O Chełmskiej pisałem trzy dni temu o Wytwórni Szczepionek i Surowic. A wcześniej wiosną, gdy prezentowałem najdroższą łąkę świata, czyli teren dawnej zajezdni autobusowej i trolejbusowej przy Chełmskiej. A także jeszcze wcześniej w styczniu, gdy dotarłem na Górską w poszukiwaniu rodzinnych śladów. Chełmska 29 też była jednym z tych adresów, który zapisał się w historii mojej rodziny. Dzisiaj nie ma śladu po tym budynku. Jednym obiektem pamiętającym tamte czasy jest kościół a wówczas kaplica przy Chełmskiej 21.

Kościół św. Kazimierza na Chełmskiej © oelka

W 1926 roku, po nieudanym zasiedleniu Kościoła Zbawiciela (prezentowałem go w kwietniu 2012) generał zakonu Zmartwychwstańców podpisał porozumienie z ówczesnym prymasem Polski, kardynałem Aleksandrem Kakowskim, w wyniku którego zakonnicy objęli parafię św. Bonifacego na Czerniakowie pod warunkiem zbudowania nowego kościoła terenie Sielc. Rok później zakonnicy nabyli działkę na obecnym narożniku ulic Chełmskiej i Jazgarzewskiej. W 1934 roku została poświęcona kaplica pod wezwaniem św. Kazimierza zbudowana w budynku parafialnym zaprojektowanym przez Karola Iwanickiego. Budynek został uszkodzony w 1939 roku. Po zakończeniu działań przeprowadzono prowizoryczną odbudowę. Do dalszych zniszczeń doszło w trakcie Powstania Warszawskiego. W 1945 roku obrzędy sprawowano w przedsionku obecnego kościoła. Szybko przeprowadzono odbudowę pod kierunkiem Bronisława Pomeckiego. Kościół funkcjonował już rok później. W 1950 roku powstała nowa parafia św. Kazimierza. Według pierwotnych planów kościół miał być zbudowany obok w miejscu gdzie przez wiele lat, do 1979 roku był ogród, a obecnie stoi dom zakonny wraz z pomieszczeniami dla wspólnot parafialnych.
A teraz spojrzenie na drugą stronę ulicy, z wcześniejszej pory dnia.
Narożnik Zakrzewskiej i Chełmskiej daje nam obraz zabudowy Chełmskiej przed wojną. Na zdjęciu budynki przy Chełmskiej 36 i dalej w głębi 38 - na rogu z Sielecką, dokładnie na przeciwko kościoła.



Pod numerem 36 znajdują się dwa budynki. Starszy zbudowany przed I wojną światową początkowo był budynkiem jedno piętrowym. Drugie piętro nadbudowane zostało koło 1936 roku na zamówienie Józefa Kakowskiego. Warto zwrócić uwagę, że stoi w innej wcześniejszej linii zabudowy niż pozostałe budynki przy Chełmskiej. Tuż za nim stoi już cofnięta, na tej samej działce kamienica z 1938 roku, być może zbudowana na zamówienie niejakiego Ajzenmana. Natomiast kolejny trzypiętrowy budynek pod numerem 38, na rogu Sieleckiej powstał w latach 1937-38 według projektu panów Antoniego Paruszewskiego i J. Bzdawki. Budynek zbudowany został na zamówienie Jana Gajewskiego. Z jego osobą zetknęliśmy się 11 lipca, gdy pisząc o budynku na rogu Wspólnej i Marszałkowskiej przypomniałem istniejącą w tym miejscu od 1947 roku do lat 60. cukiernię prowadzoną właśnie przez Jana Gajewskiego. Gajewski był znanym cukiernikiem. Samodzielną działalność rozpoczął w 1911 roku. Od 1938 roku miał własny lokal przy Koszykowej 59, czyli obecnie... na środku placu Konstytucji. Był już wówczas na tyle sławny, że znalezienie wolnego miejsca w jego cukierni, było bardzo trudne. Gajewski był też twórcą "bajaderki" to ciastko zwane czasem złośliwie "przeglądem tygodnia" było po prostu zlepionymi w kulkę przy pomocy czekolady pokruszonymi resztkami innych wypieków. Te resztki po obniżonej cenie sprzedawali wszyscy, ale Gajewski wykazał się mówiąc współcześnie zmysłem marketingowym i PR-owym. I odniósł sukces, bo bajaderki są chętnie zjadane już od ponad stu lat.

Smacznego!




  • DST 31.00km
  • Czas 01:34
  • VAVG 19.79km/h
  • VMAX 37.70km/h
  • Temperatura 23.2°C
  • Podjazdy 17m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Drawska bez EKD

Środa, 24 lipca 2013 · dodano: 22.08.2013 | Komentarze 0

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - Krzywickiego - Filtrowa - Pl. Narutowicza - Słupecka - Sękocińska - Białobrzeska - Opaczewska - Szczęśliwicka - Drawska - Włodarzewska - Aleje Jerozolimskie - Al. Prymasa Tysiąclecia - Al. Obrońców Grodna - Al. Armii Krajowej - Broniewskiego - Jana Pawła II - Rondo Zgrupowania AK "Radosław" - Jana Pawła II - Stawki - Smocza - Dzielna - Belottiego - Wolność - Żytnia - Syreny - Górczewska - al. Prymasa Tysiąclecia - Aleje Jerozolimskie - Kopińska - Szczęśliwicka - Barska - pl. Narutowicza - Filtrowa - Krzywickiego - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna



Mając do załatwienia pewnej sprawy nadłożyłem drogi poprzez Ochotę, aby zobaczyć miejsce ze zdjęcia, jakie było podstawą konkursu zorganizowanego przez stronę FotoOchota, tworzącą fotograficzne archiwum Ochoty.
Przy okazji rozejrzałem się po dawnej trasie EKD. O historii Elektrycznych Kolei Dojazdowych pisałem w ubiegłym roku w dniu uznawanym za święto kolejarzy, czyli 25 listopada. Większy artykuł o historii EKD jest dostępny na stronie www.warszawa.pl - 85 lat między Grodziskiem i Warszawą, czyli jubileusz WKD. Obecna trasa WKD różni się na terenie Warszawy od przebiegu trasy w latach 1927-75. Pisałem też o tym rok temu w lipcu, prezentując posterunek skrzyżowanie. Tym razem jesteśmy nieco bliżej początku trasy w Warszawie, na ulicy Drawskiej. W miejscu, gdzie od czasu rozebrania torów zmieniło się chyba stosunkowo najmniej.

Drawska - w drodze do Grodziska © oelka

Jest to fragment Drawskiej sąsiadujący z ogródkami działkowymi okalającymi Fort "Щ" (Szczęśliwice). Za drzewami znajduje się wylot ulicy Zadumanej. Tam była również ulokowana podstacja "Szczęśliwice" zasilająca sieć trakcyjną EKD. A na kolejnym zdjęciu miejsce, gdzie znajdował się przejazd przez tory EKD w ciągu ulicy Włodarzewskiej.



Po lewej stronie znajdował się przystanek EKD Warszawa Szczęśliwice.
Ulica Włodarzewska zabudowała w ostatnich latach. Niemniej istnieją jeszcze budynki pamiętając dawne czasy. Do takich zalicza się budynek przy Włodarzewskiej 77/79.



Jeszcze w początkach lat 90. ten teren wyglądał niczym podwarszawska wieś. W czerwcu 1992 roku wdrapaliśmy się razem z moim rodzonym bratem na usypaną po wojnie z wywożonych tu gruzów górkę na Szczęśliwicach, sąsiadującą z przedwojennym wyrobiskiem gliny, dla pobliskiej cegielni. Po zbudowaniu w sąsiedztwie osiedli zamienioną w park. Jedno z tych zdjęć prezentowałem tu 13 czerwca 2011, opisując moją wizytę na ulicy 1 Sierpnia. Od czasu zbudowania na górce sztucznego stoku narciarskiego dostęp na szczyt górki, jest mocno utrudniony.
Na poniższej panoramie wykonanej z dostępnego wówczas szczytu górki na Szczęśliwicach w stronę zachodnią widać na drugim planie drzewa otaczające fort i tam też znajduje się ulica Drawska. Po prawej stronie już na odsłoniętym terenie znajdowała się podstacja trakcyjna EKD "Szczęśliwice".



Obecnie na terenie pomiędzy parkiem i Drawską znajduje się kilka osiedli domków i bloków mieszkalnych.
Drugie zdjęcie to dalszy panoramy, ale w stronę południowo-zachodnią. Widoczne na zdjęciu budynki stoją przy ulicy Włodarzewskiej. Pas drzew od prawego brzegu zdjęcia odchodzący wgłąb to ślad dawnego przebiegu linii EKD w stronę wykopu linii radomskiej i posterunku "Skrzyżowanie".



Obecnie na takim zdjęciu widać będzie coraz więcej bloków, w miejscu pól uprawnych i gospodarstw.
Spójrzmy się teraz na plan Warszawy z 1962 roku:



Widać przebieg linii WKD, z ówcześnie istniejącymi przystankami, które pokazują również tabele rozkładu jazdy 272 z 1930 roku i po prawej 615 z 1964/65, już po wycofaniu WKD z części odcinka miejskiego i skierowaniu do wykopu linii średnicowej:



Przystanek Granica Miasta po wojnie występował pod nazwą Warszawa Opaczewska. W rozkładzie zimowym 1964/65, w tabeli 615 brakuje przystanku Stadion. Przystanek ten pojawia się tylko w tabeli 616, po wojnie jako Warszawa Strzelnica. Był to przystanek na żądanie, obsługiwany tylko przez pociągi jadące do Włoch. Poniżej tabela 616 SRJP z 1971 roku, ostatniego roku kursowania WKD do Włoch.



Po skasowaniu linii do Włoch, Strzelnica pojawiła się w tab. 615, jako przystanek na żądanie dla wszystkich pociągów WKD. Sytuacja taka trwała do 1975 roku, do likwidacji odcinka miejskiego WKD.
Ciekawe jest porównanie z planem Warszawy z 1962 roku, gdzie podano nazwę zbierającą obie funkcjonujące razem czyli Stadion-Strzelnica, chociaż rozkład jazdy w tym czasie przedstawiał nazwę jako Warszawa Strzelnica.

Wszystkie tabele rozkładów jazdy są dostępne pod adresem: ftp://anonymous@750mm.pl. Skany rozkładów jazdy przygotował ksiezyc_nad_gieesem.




  • DST 37.29km
  • Teren 0.40km
  • Czas 02:00
  • VAVG 18.64km/h
  • VMAX 38.60km/h
  • Temperatura 20.1°C
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Margaryna już nie z Targówka

Wtorek, 23 lipca 2013 · dodano: 16.08.2013 | Komentarze 6

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Nowowiejska - Krzywickiego - Koszykowa - Lindleya - Żelazna - Nowolipie - al. Jana Pawła II - Dzielna - Karmelicka - Lewartowskiego - Stawki - Muranowska - Konwiktorska - Zakroczymska - Wenedów - Most Gdański - Starzyńskiego - Darwina - Namysłowska - Starzyńskiego - 11 Listopada - Odrowąża - Cmentarz Bródnowski - Matki Teresy z Kalkuty - Gilarska - Rolanda - Codzienna - Blokowa - Codzienna - Figara - Lecha - Nad Strugą - Samarytanka - Chojnowska - Drapińska - Jórskiego - Radzymińska - al. Solidarności - Szwedzka - Stalowa - Inżynierska - Dąbrowszczaków - Szanajcy - Nusbauma - Darwina - Starzyńskiego - Most Gdański - Wybrzeże Gdańskie - Grodzka - Nowy Zjazd - Dobra - al. 3 Maja - Kruczkowskiego - Park Kultury Hoene-Wrońskiego - Hopfera - Agrykola - Aleje Ujazdowskie - Al. Armii Ludowej - Sempołowskiej - Al. Wyzwolenia - Plac Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna



Tym razem powrót z Bródna poprowadziłem sobie przez Zacisze i Targówek. Dzisiaj skupię się na części Targówka, szczególnie w okolicy ulicy Radzymińskiej. Tak więc Radzymińska i Zakłady Tłuszczowe gdzie produkować można było tytułową margaryne.
Produkowano w czasie przeszłym , bowiem z całej fabryki ostał się jeno komin...

Komin z margaryny © oelka

Tylko komin pozostał z budynków należących do Warszawskich Zakładów Tłuszczowych przy Radzymińskiej 122/124. Komin stoi jeszcze, gdyż zarabia jako punkt do montażu anten. Zakład ostatnio należał do ZT Kruszwica. Podobno nie opłacało się go modernizować i produkcję przeniesiono do innych zakładów należących do firmy z Kruszwicy. Zakłady Tłuszczowe były jedną z fabryk, jakie znajdowały się na styku Targówka i Targówka Przemysłowego. Ten drugi znajduje się nieco dalej za torami linii kolejowej, która bliżej centrum krzyżuje się z Radzymińską, koło stacji Warszawa Wileńska-Marki. Jedyny obiekt jaki może być jej symbolem to nastawnia "WM" o dość charakterystycznym wyglądzie, z murowanym przyziemiem mieszczącym naprężacze urządzeń mechanicznych sterowania ruchem kolejowym i piętrem zbudowanym z drewna, gdzie mieści się zasadnicze pomieszczenie nastawni.



Stacja znajduje się na linii 21 Warszawa Wileńska - Zielonka, a dalej jako linia numer 6 do Białegostoku i granicy w Kuźnicy Białostockiej. Zbudowana została w 1867 roku jako część Drogi Żelaznej Warszawsko-Petersbuskiej (PWŻD) uruchomionej 16.12.1862 roku. Stacja zawsze funkcjonowała tylko w ruchu towarowym. W latach 1867-1918 funkcjonowała pod nazwa Praga-Marki, następnie do 1950 roku jako Marki, w latach 1950-89 Warszawa Marki, a od 1990 roku pod obecną najdłuższą nazwą. Stacja oprócz obsługi ruchu towarowego dla była też punktem stycznym z innymi liniami kolejowymi. Istniejąca do dzisiaj łącznica nr. 503 szerokim łukiem przecina Targówek Przemysłowy łącząc opisywaną stację z Warszawą Wschodnią Rozrządową. Początkowo było to połączenie Dróg Żelaznych Petersburskiej i moskiewskiej (terespolskiej). Po 1877 powstała łącznica nr. 503 prowadząca do posterunku odgałęźnego Warszawa Targówek ulokowanego przy wiadukcie kolejowym nad ulicą 11 Listopada. Prezentowałem go w maju 2011 roku przy okazji wizyty na leżącym po sąsiedzku Bródnie. Została zlikwidowana gdzieś w latach 1989-92, gdy przestała spełniać strategiczną rolę w czasie "W", o czym pisałem w sierpniu 2011 pokazując inną strategiczną łącznicę w Zielonce. Przez długi czas ślad po przebiegu torów widoczny był na jezdni.
Poniższe zdjęcie pokazuje okolice zlikwidowanego przejazdu przez obecną aleję Solidarności. Widoczny za kładką dla pieszych budynek to miejsca dla dróżnika, który obsługiwał wówczas dwa przejazdy. Ten na połączeniu obu części Radzymińskiej i ten już nie istniejący w al. Solidarności.



Natomiast jeśli spojrzymy się w lewo widać podjazd na nasyp linii obwodowej (dawna Kolej Nadwiślańska) prowadzący w stronę posterunku Warszawa Targówek. Śladem zlikwidowanego torowiska prowadzi wydeptana ścieżka.



Jak widać od lat 70. XIX wieku był tu dość skomplikowany węzeł kolejowo-drogowy. Górą przechodziła linia Kolei Nadwiślańskiej, dołem Petersburskiej. Od stacji Marki odchodziły liczne bocznice: do zakładów tłuszczowych i innych przy Radzymińskiej, a z drugiej strony do stalowni oraz zakładów Schichta przy Szwedzkiej (po wojnie Polena), oraz koszar i magazynów wojskowych na terenie przy 11 Listopada. Przez to wszystko przewijała się jeszcze ulica Radzymińska.
Jak wyglądały te okolice przed I wojną światową widać na planie Warszawy z 1913 roku:



Oprócz linii normalnotorowych jest tam też zaznaczona przerywaną linią kolej wąskotorowa. Zbudowana została w 1896 roku przez spółkę w skład której wchodzili panowie inż. Adam Dzierżanowski, kupiec Manas Ryba i farmaceuta Julian Różycki. Ten ostatni znany jest również jako założyciel Bazaru Różyckiego, pomiędzy Targową i Brzeską.
Początkowo kolej funkcjonowała od stacji Targówek zlokalizowanej przy Radzymińskiej za nastawnią "WM" (obecnie znajduje się tam stacja paliw, przy Radzymińskiej). Tam też znajdował się punkt styczny z koleją szerokotorową poprzez bocznicę ze stacji Praga Marki. Kolej mimo wymogu budowy na terenie Cesarstwa Rosyjskiego linii wąskotorowych o rozstawie 750mm, posiadała tor 800mm, podobnie jak druga praska wąskotorówka do Jabłonny i Wawra. Po długich staraniach udało się linię wprowadzić na teren Warszawy (do 1916 roku Targówek znajdował się poza granicami miasta). Nowa stacja początkowa ulokowana została przy końcówce ulicy Stalowej. Następna rewolucja w tym układzie nastąpiła po II wojnie światowej w 1949 roku. Przez teren dawnej stacji przebito ulicę łączącą Radzymińską z ulicą Zygmuntowską i zbudowanym w miejscu Mostu Kierbedzia, Mostu Śląsko-Dąbrowskiego, a dalej przez tunel do ulicy Leszno i Wolskiej. Powstałą w ten sposób Trasa W-Z. Jednocześnie znacznie skomplikowało to sytuację ruchową w rejonie Targówka. W związku z tym przeniesiono stację końcową wąskotorowej Kolei Mareckiej z terenu przy Stalowej na teren stacji Warszawa Wileńska przy zbiegu Targowej i al. Świerczewskiego (obecnie al. Solidarności). Taką sytuację pokazuje plan Warszawy z 1970 roku.



Stacja Warszawa Stalowa pozostała jako lokomotywownia i zaplecze techniczne kolei wąskotorowej, aż do jej likwidacji w 1974 roku. Można jeszcze odnotować rok 1951 i przekucie całej linii wąskotorowej z szerokości 800mm na znormalizowany rozstaw 750mm w ciągu 28-29 kwietnia 1951. Ułatwiło to PKP gospodarkę taborem wąskotorowym. W tym sprowadzenie produkowanych w tym czasie lokomotyw Px48. Jedna z lokomotyw tej serii Px48-1778 znajduje się w Markach, jako pomnik technik upamiętniający istnienie tej kolei wąskotorowej. Zdjęcia tego parowozu można znaleźć również na niektórych blogach np. u yurka we wpisie z 6 maja tego roku.
Zapewne wkrótce rowerowo powrócę w ten rejon Warszawy, ale tym razem na Zacisze, które znajduje się tuż za Targówkiem.




  • DST 50.24km
  • Teren 0.40km
  • Czas 02:20
  • VAVG 21.53km/h
  • VMAX 39.90km/h
  • Temperatura 21.5°C
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Socbarokowa brama do szczepionek

Poniedziałek, 22 lipca 2013 · dodano: 15.08.2013 | Komentarze 2

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - al. Wyzwolenia - Sempołowskiej - al. Armii Ludowej - pl. Na Rozdrożu - Aleje Ujazdowskie - Agrykola - Szwoleżerów - 29 Listopada - Czerniakowska - Suligowskiego - Podchorążych - Sielecka - Chełmska - Bobrowiecka - Beethovena - Witosa - Becka - Most Siekierkowski - Wał Miedzeszyński - Cyklamenów - Heliotropów -- Cyklamenów - Heliotropów - Wał Miedzeszyński - Most Siekierkowski - Becka - Witosa - Idzikowskiego - Sobieskiego - Czarnomorska - Śródziemnomorska - Karczocha - al. Wilanowska - Kuratowskiego - Arbuzowa - Nowoursynowska - Ciszewskiego - al. KEN - Park Kozłowskiego - Bacha - Batuty - al. KEN - al.Wilanowska - Bukowińska - Domaniewska - Puławska - Naruszewicza - Tyniecka - Odyńca - Krasickiego - Kazimierzowska - Narbutta - Wiśniowa - Batorego - al. Niepodległości - Pole Mokotowskie - Batorego - Waryńskiego - Skolimowska - Chocimska - Klonowa - Belwederska - Al. Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Marszałkowska - Sempołowskiej - al. Wyzwolenia - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna



Właściwie to dzisiejsza opowieść zaczyna się w innym miejscu. 26 listopada pisałem o Państwowym Zakładzie Higieny, przy Chocimskiej. Napisałem wówczas, że od 1924 roku w ramach PZH działał Zakład Produkcji Surowic i Szczepionek. Było to wówczas jedyne w Polsce miejsce produkcji insuliny niezbędnej chorym na zaawansowane postacie cukrzycy. Szczepionki tam produkowane były również eksportowane za granicę. Dzisiaj obiekt, który w latach 50. powstał specjalnie dla Warszawskiej Wytwórni Surowic i Szczepionek po 1953 roku.

Brama do szczepionki © oelka

Zespół budynków zajmuje teren przy narożniku Chełmskiej i Iwickiej na terenie Sielc, nawiązując w jakimś stopniu do położonych w pobliżu przemysłowych zakładów zlokalizowanych na terenie Sielc i Wójtówki, o czym wspominałem w marcu. Cały teren okolony jest ogrodzeniem, dla którego, a już szczególnie dla bramy głównej wzorcem musiały być rozwiązania stosowane w epoce baroku. Dla równowagi główne wejście do budynku posiada portyk wzorowany na epoce klasycyzmu. Jeśli jeszcze dołożyć dachy tylnych oficyn pokryte dachówką, jest to typowy socrealistyczny eklektyzm. Można podejrzewać, że podobnie jak wiele budynków z epoki socrealizmu zespół budynków Wytwórni Surowic i Szczepionek nie doczekał się planowanej elewacji, zapewne znacznie bogatszej niż, ta którą możemy obecnie oglądać. Poniżej widok na tylną elewację gmachu głównego, widzianą od strony bramy przy ulicy Iwickiej.



Wygląd głównego gmachu może budzić skojarzenia z architekturą takich gmachów jak Budynek SGGW na narożniku Rakowieckiej i al. Niepodległości (projekt - 1954 - projekt pod kierunkiem Jarosława Girina, czy Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. Marcelego Nenckiego przy ulicy Pasteura, z lat 1953-54, zaprojektowany przez Marię Markiewiczową.
Jeszcze jeden widok na teren wytwórni widziany i szpaler robinii, od strony ulicy Iwickiej.



Obecnie mieści się tu Wytwórnia Surowic i Szczepionek BIOMED Sp. z o.o. oraz Narodowy Instytut Leków. Biomed kontynuując tradycję przedwojennego Zakład Produkcji Surowic i Szczepionek jest producentem szczepionek, surowic, biopreparatów czy podłoży do hodowli bakterii niezbędnych dla profilaktyki, diagnostyki lekarskiej oraz epidemiologii.
Natomiast Instytut Leków jest placówką również z historią sięgającą początków II Rzeczypospolitej. W 1918 w Warszawie powołano do życia Państwowy Instytut Farmaceutyczny. Jego główną funkcją było prowadzenie badań i kontrola jakości surowców i środków leczniczych, opatrunkowych, kosmetyków oraz wód mineralnych przed dopuszczeniem ich do obrotu. Prowadzono też badania roślin leczniczych pod kątem ich substancji czynnych oraz prowadzenia ich hodowli. Siedzibą instytutu, był gmach PZH przy Chocimskiej. Instytut w 1930 roku został wcielony jako Dział Chemii do Państwowego Zakładu Higieny.
Po wojnie w 1952 roku powołano na bazie bardzo obciążonego pracą Działu Chemii PZH Instytut Leków. Instytut początkowo działał w obiektach PZH w Warszawie i Łodzi. Potem część pracowni znalazła się przy Długiej 16. Dopiero w 1953 roku Instytut uzyskał przydział pomieszczeń w gmachu Warszawskiej Wytwórni Surowic i Szczepionek, jednak aż do 1968 roku cześć z nich zajmowało Biuro Projektów Architektonicznych Służby Zdrowia, które w 1968 roku wyprowadziło się do własnych pomieszczeń przy Ludnej.


Skoro w tytule pojawiła się szczepionka, to może jeszcze kilka słów o tej metodzie zapobiegania chorobom poprzez stymulację układu odpornościowego organizmu w celu przygotowania do walki z drobnoustrojami chorobotwórczymi.
Szczepionki pozwoliły opanować cześć chorób będących przyczyną dużej ilości zachorowań, często prowadzących do śmierci chorych. W zasadzie najstarszą szczepionką opartą na pełnej wirulencji jest szczepionka przeciw ospie prawdziwej wynaleziona przez Edwarda Jennera w 1796 roku, zawierająca wirus krowianki. W tym przypadku masowe stosowanie szczepionek doprowadziły do wytępienia tej choroby. Co WHO podało w 1980 roku. Więcej na ten temat można przeczytać w Postępach Mikrobiologii 2009, 48, 4, 289-298 - w artykule prof. dr hab. Marka Niemiałtowskiego i doktorantów ze studium doktoranckiego Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW: Ospa Prawdziwa: Patrząc wstecz do Edwarda Jennera, a nawet trochę dalej
Drugi rodzaj szczepionki z osłabionymi drobnoustrojami wprowadził Louis Pasteur w 1885 roku, była to szczepionka przeciw wściekliźnie. Zmianą w stosunku do oryginalnej szczepionki Pasteura jest obecnie wykonywanie zastrzyków domięśniowych lub podskórnych zamiast jak to było kiedyś w mięsień brzucha.
Później pojawiły się też kolejne szczepionki z zabitych drobnoustrojów (np. przeciw krztuścowi), szczepionki zawierające anatoksyny, czyli toksyny pozbawione zjadliwości. Obecnie istnieją szczepionki przeciw większości poważnych lub powszechnych chorób takich jak gruźlica, cholera, dżuma czy grypa. Niestety w przypadku tej ostatniej szczepienia trzeba powtarzać ze względu na dużą ilość różniących się od siebie wirusów mogących być przyczyną infekcji. Szczepionki najczęściej podaje się w formie zastrzyków domięśniowych lub podskórnych, chociaż są też szczepionki podawane, jako ciecz do wypicia lub nawet wziewnie.
W ten sposób od blisko 60. lat socbarokowa brama jest początkiem drogi do strzykawki i igły. Bo tak chyba najczęściej kojarzymy szczepienia.




  • DST 45.52km
  • Teren 0.60km
  • Czas 02:16
  • VAVG 20.08km/h
  • VMAX 36.80km/h
  • Temperatura 25.4°C
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śladem szwoleżerów na Szwoleżerów

Czwartek, 18 lipca 2013 · dodano: 06.08.2013 | Komentarze 2

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - al. Wyzwolenia - Sempołowskiej - al. Armii Ludowej - pl. Na Rozdrożu - Aleje Ujazdowskie - Agrykola - Szwoleżerów - Czerniakowska - Dragonów - Kawalerii - 29 Listopada - Czerniakowska - Suligowskiego - Podchorążych - Czerska - Krasnołęcka - Iwicka - Chełmska - Bobrowiecka - Beethovena - Witosa - Becka - Most Siekierkowski - Wał Miedzeszyński - Jeziorowa - Panoramy - Peonii - Wał Miedzeszyński - Skalnicowa - Cyklamenów - Heliotropów -- Trakt Lubelski - Odrębna - Wał Miedzeszyński - Most Siekierkowski - Becka - Witosa - Idzikowskiego - Sobieskiego - Czarnomorska - św. Bonifacego - al. Wilanowska - al. KEN - al.Wilanowska - Bukowińska - Puławska - Naruszewicza - Tyniecka - Odyńca - Krasickiego - Kazimierzowska - Narbutta - Wiśniowa - Batorego - al. Niepodległości - Pole Mokotowskie - Batorego - Waryńskiego - Skolimowska - Chocimska - Klonowa - Belwederska - Al. Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Marszałkowska - Sempołowskiej - al. Wyzwolenia - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna



Po raz trzeci na tej samej ulicy. Po osiedlu Szwoleżerów, siedzibie Węgierskiej Ekspozytury Handlowej jeszcze jedno nieco szersze spojrzenie na tę ulicę.

Dawna cerkiew a dzisiaj katedra polsko-katolicka © oelka

Na początek obiekt z którym zrobiło się kiedyś trochę zamieszania, znajdujący się tuż obok opisanego już osiedla "Szwoleżerów".

Jak już kiedyś wspominałem była to okolica wybitnie wojskowa. Okolice Łazienek otoczone były koszarami: przy Szwoleżerów, 29 Listopada, Podchorążych, w Al. Ujazdowskich (obecna siedziba rządu).
W latach 1903 - 1906 zbudowana została przy narożniku Szwoleżerów i Czerniakowskiej, według projektu Leontija Benois cerkiew pod wezwaniem bł. Martyniana dla Ułańskiego Pułku Lejbgwardii. Po pierwszej wojnie światowej cerkiew zamieniono w kościół garnizonowy 1. Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego. Kolejna zmiana nastąpiła po wojnie, gdy świątynię przekazano Kościołowi Polskokatolickiemu. Zlokalizowano tu parafię św. Ducha działająca od 23 kwietnia 1945 roku. Obecnie kościół pełni też funkcję katedry dla wiernych tego wyznania.
Wracając do zamieszania z cerkwią to historię tę wyjaśnia Ryszard Mączewski z Fundacji „Warszawa1939.pl” w opracowaniu: Historia cerkwi bł. Martyniana i św. Olgi na terenie koszar ułańskich i huzarskich przy Łazienkach w Warszawie. Problem polega bowiem na myleniu dwóch cerkwi ze sobą. Pierwsza z nich to cerkiew św. Olgi działająca przy Grodzieńskim Huzarskim Pułku Lejbgwardii. Pułk ten otrzymał swoją cerkiew w 1867 roku. Znajdowała się w jednym z budynków koszarowych, zaprojektowana przez Teodora Witkowskiego. Wybór patronki nie był przypadkowy 11 lipca (według kalendarza juliańskiego) pułk obchodził swoje święto w dniu św. Olgi. Z tego powodu została ona patronką cerkwi.
Podobnie wyglądało z opisywaną dzisiaj cerkwią bł. Martyniana i Ułańskim Pułkiem Lejbgwardii obchodzącym swoje święto 13 lutego w dniu bł. Martyniana. Była to powszechna praktyka. Wszystkie świątynie miały patronów z dnia kiedy obchodzono święto pułku.
Dlatego opisana przeze mnie w lipcu 2012 roku świątynia ewangelickiej parafii Wniebowstąpienia Pańskiego przy ulicy Waryńskiego, będąca kiedyś cerkwią związaną z Keksholmskim Pułkiem Lejbgwardii miała za patronów świętych Piotra i Pawła, bo tego dnia wypadało święto pułkowe.
Sytuacja zmieniła się po pierwszej wojnie światowej, wraz z odejściem Rosjan. Cerkiew św. Olgi zniknęła, a opisywana tu bł. Martyniana pozostała, ale jako świątynia katolicka - garnizonowa 1. Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego, który teraz stacjonował w koszarach.
O zachowanych budynkach koszarowych w tej okolicy należących kiedyś do Grodzieńskiego Huzarskiego Pułku Lejbgwardii już pisałem choćby w czerwcu 2012. Jeden z nich przetrwał przy narożniku Szwoleżerów i 29 Listopada.
Tym razem znacznie młodszy obiekt, zbudowany w wolnej Polsce. Budynek wzniesiony przez Fundusz Kwaterunku Wojskowego.


Budynek powstał w 1931 roku według projektu Kazimierza Tołłoczki, jako dom podoficerski Funduszu Kwaterunku Wojskowego. Inny przykład modernistycznego budynku z mieszkaniami dla oficerów pokazałem w ubiegłym roku prezentując dom przy Solariego 5, na Ochocie.
Na Szwoleżerów znalazł się też zakład produkcyjny z branży spożywczej.
W ubiegłym roku, w czerwcu pisałem o rozebranej piekarni przy Łowickiej. Tym razem inna już nie działająca piekarnia przy Szwoleżerów. Podobnie jak w przypadku pozostałych tego typu obiektów jej życiorys sięga lat 50. gdy większe uprzemysłowione zakłady miały całkowicie zastąpić małe prywatne piekarnie, co nigdy nie doszło zresztą do skutku.


Warto też zwrócić uwagę na latarnię znajdującą się na pierwszym planie. To jedna z nie tak licznej grupy oryginalnych, przedwojennych latarni z również oryginalną oprawą oświetleniową. Słup latarni jest typowy dla latarń stawianych w latach 1923-24. Warto dodać, że latarnie zwane popularnie "pastorałami" miały co najmniej kilka różnych odmian różniących się od siebie bazą i kształtkami zakładanymi na połączeniach segmentów słupa. Wersja z lat 1923-24 jest według autora monografii warszawskich latarń - Jarosława Zielińskiego, pod względem wykończenia i ozdób syntezą wszystkich wcześniejszych wersji latarń od 1904 roku, łącznie z wykorzystaniem niektórych motywów z latarń gazowych.




  • DST 45.87km
  • Teren 0.70km
  • Czas 02:17
  • VAVG 20.09km/h
  • VMAX 32.60km/h
  • Temperatura 21.4°C
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stacja Falenica i znikający "Sylikat"

Niedziela, 14 lipca 2013 · dodano: 05.08.2013 | Komentarze 2

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - al. Wyzwolenia - Sempołowskiej - al. Armii Ludowej - pl. Na Rozdrożu - Aleje Ujazdowskie - Agrykola - Szwoleżerów - 29 Listopada - Czerniakowska - Suligowskiego - Podchorążych - Gagarina - Nehru - al. Polski Walczącej - Wojskowej Służby Kobiet - Bluszczańska - Siekierkowska - Gościniec - Łososiowa - Nadrzeczna - Bananowa - Most Siekierkowski - Wał Miedzeszyński - Ligustrowa - Bronowska - Masłowiecka - Jeziorowa - Panoramy - Peonii - Wał Miedzeszyński - Cyklamenów - Heliotropów -- Trakt Lubelski - Borowiecka - Zasadowa - Tawułkowa - Brodnicka - Mozaikowa - Bysławska - Kamieńskiego - Włókiennicza - Młoda - Derkaczy - Bysławska - Patriotów - Jagienki - Włókiennicza - Prasowa - Mozaikowa - Brodnicka - Tawułkowka - Przewodowa - Strzygłowska - Wał Miedzeszyński - Most Siekierkowski - Bananowa - Nadrzeczna - Goścniec - Siekierkowska - Bluszczańska - Wojskowej Służby Kobiet - al. Polski Walczącej - Nehru - Gagarina - 29 Listopada - Szwoleżerów - Agrykola - Al. Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Marszałkowska - Sempołowskiej - al. Wyzwolenia - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna


Pisząc ten wpis przypomniał się mi Mors, który dziwi się występowaniu budownictwa drewnianego w centralnej i wschodniej Polsce. W związku z tym kilka przykładów tego rodzaju budownictwa pojawi się w dzisiejszym opisie mojej trasy. Tym razem przy okazji moich spraw wydłużyłem sobie powrót jadąc przez Falenicę. Poprzednio zajrzałem tu 12 marca 2012, czyli półtora roku temu.

Drewniana Falenica © oelka

Stacja w Falenicy to część dawnej linii Kolei Nadwiślańskiej (Привислинская железная дорога - [Priwislinskaja żeleznaja doroga]) Kolej otwarto w 1877 roku. Zapewniała połączenie Kowla do Mławy przez Chełm, Lublin i Warszawę. Pozwalało to przebyć trasę o długości 522 kilometrów. Linia ta podobnie jak wszystkie na prawym brzegu Wisły otrzymała tory o rozstawie szerokim (1524mm) czyli tak samo jak na terenie Rosji.
Widoczny na zdjęciu drewniany budynek nie był na kolejach rosyjskich jakimś wyjątkiem. Na tej samej linii zachowało się więcej takich obiektów jak dworzec w Gąsocinie. Szczególnie na południe od Warszawy, gdzie drewniane budynki dworców można napotkać w Celestynowie, Pilawie, Dęblinie, Gołębiu czy Sadurkach.
Na stacji w Falenicy duże zmiany zaszły w latach 30. XX wieku, w związku z elektryfikacją linii do Otwocka. Na stacji w Falenicy powstały wówczas dwa wysokie (960mm od główki szyny) perony: pierwszy jednokrawędziowy przy budynku dworca a drugi z dwoma krawędziami, oraz charakterystyczne wiaty projektowane podobnie jak na wszystkich stacjach i przystankach elektryfikowanych przez inż Kazimierza Centnerszwera z Biura Projektów i Studiów PKP. Zbudowane zostały przez firmę Sznejko i Brandt Inżynierowie. W Falenicy istniał już wówczas modernistyczny budynek dworca, wobec tego powstały tylko wspomniane już wcześniej wiaty na peronach. Na zdjęciu poniżej widać wiaty i w głębi budynek dworca przysłonięty przez pociąg SKM do Warszawy Wschodniej. W tej roli ubiegłoroczne dzieło Newagu: 35We-002 (nr. tab. 502 czyli 2 160 090-8).



Z tego okresu pochodzi też modernistyczny budynek nastawni. Stojący w sąsiedztwie przejazdu przez tory. Warto też zwrócić uwagę na słupy widoczne w tle stacji i stojące wzdłuż linii aż do Otwocka, kiedyś służyły linii napowietrznej 30kV, zasilającej podstację trakcyjną w Otwocku.



O reliktach bocznicy kolejowej w Falenicy, prowadzącej do dawnej cegielni "Sylikat" Jana Szałasa powstałej w latach 20. XX wieku. Pisałem już o niej w marcu 2012 roku, odsyłając do zdjęć wykonanych w listopadzie 2010. O ile ślady bocznicy pozostają bez zmian, to znika zakład produkujący materiały budowlane, a znajdujący się w miejscu dawnej cegielni Szałasa. Teren jest otwarty, nie pilnowany. Zapewne kwestią czasu jest budowa bloków przez którąś z firm developerskich. Tymczasem jednak zamiast obrazu zniszczeń popatrzmy na kapliczkę, jaka znajduje się na terenie zakładu tuż, przy ogrodzeniu od strony ulicy Bysławskiej, obok bramy wjazdowej na teren zakładu.



Rok temu, 12 marca 2012 roku przy okazji mojej ówczesnej wyprawy przez Falenicę i Anin, zaprezentowałem skrzyżowanie ulic Popradzkiej i Włókienniczej:

Tu czas się zatrzymał © oelka

Jedyna różnica jaką można zaobserwować to liście na drzewach zasłaniające nieco widok na te budynki. Dlatego celowo powracam do tego zdjęcia. Drewnianych budynków w Falenicy zachowało się nieco więcej. Dzisiaj do kolekcji dołączy jeszcze niewielki parterowy dom przy ulicy Prasowej, u wylotu Włókienniczej.



Budynek jest niezamieszkany więc może warto go utrwalić, bo pewnego dnia może go zabraknąć. Na terenie Falenicy znajduje się jeszcze kilkadziesiąt drewnianych budynków w różnym stanie utrzymania. Jest to jednak niewielka część tego co można było zobaczyć kiedyś.




  • DST 42.79km
  • Teren 0.90km
  • Czas 02:03
  • VAVG 20.87km/h
  • VMAX 36.50km/h
  • Temperatura 20.4°C
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podstacja Tyniecka wczoraj i dzisiaj

Sobota, 13 lipca 2013 · dodano: 30.07.2013 | Komentarze 4

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - al. Wyzwolenia - Sempołowskiej - al. Armii Ludowej - pl. Na Rozdrożu - Aleje Ujazdowskie - Belwederska - Sobieskiego - Beethovena - Witosa - Becka - Most Siekierkowski - Wał Miedzeszyński - Ligustrowa - Bronowska - Masłowiecka - Jeziorowa - Wał Miedzeszyński - Skalnicowa - Cyklamenów - Heliotropów -- Heliotropów - Cyklamenów - Wał Miedzeszyński - Most Siekierkowski - Becka - Witosa - Idzikowskiego - Sobieskiego - Czarnomorska - św. Bonifacego - al. Wilanowska - al. KEN - Bukowińska - Puławska - Naruszewicza - Tyniecka - Odyńca - Krasickiego - Kazimierzowska - Narbutta - Wiśniowa - Batorego - al. Niepodległości - Pole Mokotowskie - Batorego - Waryńskiego - Skolimowska - Chocimska - Klonowa - Belwederska - Al. Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Marszałkowska - Sempołowskiej - al. Wyzwolenia - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna



Tyniecka 40 to nie wyróżniający się modernistyczny budynek z 1938 roku, dość typowy dla tej części Mokotowa.
Zanim jednak przejdę do jego funkcji pozwolę sobie na krótki wstęp wyjaśniający jego funkcję.
Gdy w 1908 roku uruchomiono tramwaje elektryczne w Warszawie, zasilanie sieci trakcyjnej prądem stałym =600V zapewniała elektrownia zbudowana przy ulicy Przyokopowej. Obecnie jest to siedziba Muzeum Powstania Warszawskiego. Sieć tramwajowa korzystała z własnej elektrowni do 1938 roku. Pisałem o tym w maju, przy okazji opisu przedwojennych stacji energetycznych. Otóż w latach 30. miastu udało się po latach walk, przejąć elektrownię na Powiślu. Stało się to po obaleniu niekorzystnej koncesji jaką posiadało Towarzystwo Elektryczne (Compagnie d’Éléctricité de Varsovie Société Anonyme). Wówczas też zaczęto rozważać włączenie do sieci miejskiej elektrowni tramwajowej. Z drugiej strony pojawiła się korzystna sytuacja aby, do zasilania sieci trakcyjnej wykorzystać prąd z elektrowni miejskiej. W efekcie przed wojną uruchomiono podstacje trakcyjne gdzie umieszczono transformatory i prostowniki pozwalające zamienić prąd przemienny ~15kV na prąd stały =660V. Przed wojną uruchomiono trzy podstacje: "Praga" na terenie zajezdni tramwajowej przy Kawęczyńskiej, "Żoliborz" przy Słowackiego 45a, oraz interesująca nas dzisiaj podstacja "Wierzbno", przy Tynieckiej 40. Podstacja ta została uruchomiona 11 czerwca 1938 roku. Posiadała dwa prostowniki rtęciowe wyprodukowane przez firmę Brown Boveri o łącznej mocy 2000 kW.
Zespół budynków został zaprojektowany i wybudowany nie tylko jako podstacja trakcyjna, ale również baza pogotowia sieciowego wraz z mieszkaniami dla pracowników. Znajdowały się tam mieszkania, a z tyłu pomieszczenia socjalne, warsztatowe, magazynowe, podstacja oraz garaż dla samochodu wieżowego do napraw sieci trakcyjnej.

Dawna podstacja tramwajowa © oelka

Po Powstaniu Warszawskim Niemcy wywieźli wyposażenie podstacji do Krakowskich Zakładów Sodowych Solvay w Borku Fałęckim (w czasie wojny Ostdeutsche Chemische Werke GmbH - gdzie pracował Karol Wojtyła wówczas kleryk, przyszły papież Jan Paweł II). Wyposażenie wróciło do podstacji "Wierzbno", która uruchomiono po odbudowie 12 czerwca 1946 roku. Podstacja zasilała trasę tramwajową na ulicy Puławskiej do pętli "Wyścigi".
Jednak rozbudowa tras tramwajowych na Mokotowie (budowa trasy na Woronicza (1955) oraz na Wołoskiej w 1967) a także wprowadzenia wagonów szybkobieżnych (typu 13N - opisywanych przeze mnie w sierpniu 2012) wymusiło budowę sąsiadujących podstacji: Woronicza (1964), Wiśniowa (1966), Boboli (ex Chodkiewicza - 1969) i przy okazji budowy trasy dla trolejbusów do Piaseczna podstacji "al. Lotników" w 1982 roku. Również podstacja przy Tynieckiej wymagała modernizacji. Jednak w tym przypadku postąpiono w ten sposób, że przy Tynieckiej 30 w 1971 roku wybudowano nowy obiekt z nowocześniejszym wyposażeniem. Postąpiono w ten sposób zapewne dlatego, że budowa nowego, standardowego obiektu była tańsza, niż przebudowa dotychczasowego, gdzie nie było miejsca na większą ilość transformatorów i prostowników.



Na Tynieckiej 30 powstał typowy obiekt. Takie podstacje budowano w latach 1966-1982.
Budynki przy Tynieckiej 40 przekazane zostały w ręce Zarządu Budynków Mieszkalnych (ZBM) później PGM "Mokotów". Ostatnio wyburzono część warsztatową i magazynową na terenie posesji. W tym miejscu powstał pawilon XXXI Multimedialnej Biblioteki dla Dzieci i Młodzieży stanowiącej część Biblioteki Publicznej im. Zygmunta Łazarskiego na Mokotowie. Jego fragment widać na pierwszym zdjęciu, po lewej stronie.




  • DST 12.83km
  • Czas 00:37
  • VAVG 20.81km/h
  • VMAX 36.30km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 7m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Między domem i pracą (430)

Czwartek, 11 lipca 2013 · dodano: 30.07.2013 | Komentarze 2

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Pole Mokotowskie - Żwirki i Wigury - ks. Trojdena -- Pawińskiego - Dickensa - Białobrzeska - Barska - pl. Narutowicza - Filtrowa - Krzywickiego - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Poznańska - Hoża - Marszałkowska - Wspólna - Emilii Plater - Koszykowa - Piękna



Lipiec się kończy, a ja dopiero zaczynam ten miesiąc opisywać. To już niemal planowe opóźnienie w stylu niektórych polskich przewoźników działających na drogach żelaznych. Jakimś ułatwieniem jest to, że pierwszych dziesięć dni miesiąca zrobiło się nierowerowe i niewyjściowe za sprawą być może adenowirusów, lub ich współbraci ze zbliżonych rodzin.
A tymczasem pora zająć się właściwym tematem.




Narożnik Wspólnej i Marszałkowskiej. 30 czerwca, w poprzednim wpisie prezentowałem budynek Węgierskiej Ekspozytury Handlowej w Warszawie przy Szwoleżerów 10. A dzisiaj nawiązując do tego tematu blok, gdzie mieścił się Węgierski Instytut Kultury przy Marszałkowskiej 78/80.

Blok zamiast cukierni © oelka

Miejsce to doczekało się konkretnej zabudowy przed 1852 rokiem. Narożnik czyli Wspólna 41 i Marszałkowska 80 zarazem zajęła kamienica Boczkowskiego, zbudowana przed 1852 rokiem według projektu A. Gołońskiego. Już w latach 90. XIX wieku została nadbudowana do typowej wówczas przy Marszałkowskiej wysokości trzech pięter. W czasie wojny została zniszczona. Sąsiednia kamienica przy Marszałkowskiej 78 powstała najprawdopodobniej w latach 80. XIX wieku, jako trzypiętrowa według projektu P. Wójcickiego. Podobną wysokość posiadały opisywane przeze mnie kamienice przy Marszałkowskiej 72 i Marszałkowskiej 66.
W czasie wojny, najpewniej po powstaniu budynki pomiędzy Hoża i Wspólną zostały spalone. Po wojnie dość długo funkcjonowały w postaci tzw. "parterowej Marszałkowskiej". Przy czym kamienice przy Marszałkowskiej 76 (narożna z Hożą) i Marszałkowska 78 były obniżone o jedno piętro, niemniej miały zamurowane okna na piętrach, które wobec tego były nie zamieszkane, ale z działającymi sklepami na paterach. Natomiast w narożnej kamienicy przy Marszałkowskiej 80, zniszczona była ściana zewnętrzna narożnika. Wobec tego kamienica została rozebrana aż do parteru. W tej formie przetrwały te trzy budynki stosunkowo długo, bo aż do wiosny 1964 roku. Partery zniszczonych budynków zajmowały sklepy. Najciekawiej prezentował się narożnik Marszałkowskiej i Wspólnej odbudowany jako parterowy pawilon w stylu awangardowego modernizmu. Mieściła się tam cukiernia Jana Gajewskiego. Podobno ze względu na elewację kawiarnia nazywana była "bunkrem".W pewnym okresie czasu stała się ona niestety miejscem gdzie można było się umówić z paniami uprawiającymi jeden z najstarszych zawodów tego świata.
Plany zabudowy wzdłuż Marszałkowskiej i jej przecznic zaczęły powstawać w drugiej połowie lat 50. W "Stolicy" nr. 30 z 27 lipca 1958 znany z różnych projektów architekt Stanisław Jankowski opisał projekt osiedla "M 13" opracowany przez zespół Czesława Wegnera. Osiedle obejmowało teren pomiędzy ulicami Kruczą, Wspólną, Marszałkowską i Hoża. W projekcie tym przewidziano budowę 25 piętrowego bloku wzdłuż Marszałkowskiej pomiędzy Hożą i Wspólną. Przeszkodą okazała się dobrze zachowana kamienica Kuzniecowa przy Hożej 42.
W związku z tym pozostało zmienić projekt i zbudować budynek bliżej Wspólnej. Tak też się stało. Blok został zaprojektowany przez doskonale już nam znaną z projektów Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej Eleonorę Sekrecką. Szczególnie z alei Wyzwolenia i z trzeciej części MDM-u, czyli osiedla Latawiec, o którym pisałem w kwietniu. Co ciekawe zaczynano budowę budynku o szesnastu piętrach, a powstało 11. Budowa ciągnęła się długo: od 1964 roku do 1972 roku.
Kiedyś słyszałem, że spowodowane to było czy to błędami w projekcie, czy jakimś problemem z fundamentami. Inna sprawa, że jedenaście kondygnacji, to dość powszechnie stosowana wysokość budynków wynikająca z... maksymalnej wysokości podnoszenia znacznej części żurawi budowlanych z lat 60. i 70.
Od strony Hożej obok kamienicy Kuzniecowa przy Hożej 42, przy narożniku z Marszałkowską powstał niewielki skwer z fontanną. Boczna ślepa ściana kamienicy została pomalowana w reklamę kosmetyków z Celii.
W budynku, w niskiej części zlokalizowano sklep spożywczy, restaurację oraz siedzibę Węgierskiego Instytutu Kultury. Ten ostatni działa w Warszawie od 1935 roku, z przerwą w okresie wojny. Po wojnie WIK działa ponownie od 1948 roku, reaktywowany przez wykładającego na hungarystyce UW prof. Istvána Csaplárosa. Swoją siedzibę miał najpierw przy pl. Trzech Krzyży koło redakcji "Szpilek", potem przy pl. Dzierżyńskiego (Bankowym) w Hotelu Saskim, a od 1972 roku na samym narożniku Marszałkowskiej i Wspólnej. W 2009 roku instytut przeniósł się na ulicę Moniuszki 10.
Kilka lat temu placyk na rogu Hożej i Marszałkowskiej został zabudowany. Znajduje się tam biurowiec, którego najwyższe piętra wynajmuje jedna ze stacji telewizyjnych. Widok Marszałkowskiej jest więc stałym obrazem w jej programach informacyjnych.
Warto jeszcze wspomnieć, że bliskim sąsiadem budynku przy narożniku Marszałkowskiej i Wspólnej jest biurowiec autorstwa Marka Leykama przy Marszałkowskiej 82/84, o którym pisałem w ubiegłym roku we wrześniu.
Do pozostałej części osiedla M 13 i sąsiednich z przełomu lat 50. i 60., które ukształtowały wygląd Marszałkowskiej pomiędzy Hoża i Nowogrodzką powrócę jeszcze w przyszłości.