Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi oelka z miasteczka Warszawa Śródmieście. Mam przejechane 23730.98 kilometrów w tym 681.59 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.78 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 17514 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy oelka.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2012

Dystans całkowity:176.25 km (w terenie 5.50 km; 3.12%)
Czas w ruchu:10:20
Średnia prędkość:17.06 km/h
Maksymalna prędkość:37.00 km/h
Suma podjazdów:140 m
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:29.38 km i 1h 43m
Więcej statystyk
  • DST 30.01km
  • Czas 01:59
  • VAVG 15.13km/h
  • VMAX 28.30km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Podjazdy 27m
  • Sprzęt Trek 800 Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Żoliborz, czyli załatwianie spraw różnych.

Poniedziałek, 30 stycznia 2012 · dodano: 03.02.2012 | Komentarze 7

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Śniadeckich - pl. Politechniki - Nowowiejska - pl. Zbawiciela - al. Wyzwolenia - Czerwijowskiego - al. Armii Ludowej - Aleje Ujazdowskie - Agrykola - Hoene-Wrońskiego - ks. Stanka - Solec - Wioślarska - Wybrzeże Kościuszkowskie - Bulwar Grzymały-Siedleckiego - Wybrzeże Gdańskie - Wybrzeże Gdyńskie - Gwiaździsta - Promyka - Bohomolca - Żółkowskich - Lelewela - Krechowiecka - Tołwińskiego - Włościańska - Broniewskiego - Izabelli -- Izabelli - Broniewskiego - Braci Załuskich - Tołwińskiego - Krechowiecka - Lelewela - Żółkowskich - Bohomolca - Promyka - Gwiaździsta - Wybrzeże Gdyńskie - Wybrzeże Gdańskie - Nowy Zjazd - Dobra - Mariensztat - Sowia - Furmańska - Browarna - Oboźna - Zajęcza - Topiel - Kruczkowskiego - Park Kultury - Hoene-Wrońskiego - Górnośląska - Rozbrat - Myśliwiecka - Agrykola - Aleje Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Czerwijowskiego - al. Wyzwolenia - pl. Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna


Podobno jest mróz, a tymczasem mój zaokienny termometr miał w poniedziałek swoje oryginalne zdanie w tej kwestii. O 14.00 oświetlany słońcem prezentował się tak:

Nie wierz własnym oczom... © oelka

W tym samym czasie stacja pomiarowa na dachu Gmachu Fizyki PW wskazywała coś w miarę symetrycznie po drugiej stronie zera...

Od czwartku przybieram się do wypadu na Żoliborz, aby załatwić jedną rzecz. A więc musi być to w dzień roboczy. W końcu padło na wczesne popołudnie w poniedziałek. Chciałem większą część przejazdu odbyć w porze dziennej. Licho wie jak akumulator mojej bocialarki będzie się sprawował podczas mrozu.

Nie chce się mi przebijać przez centrum pomiędzy samochodami, więc pojedziemy nieco na około, co nie znaczy, że będzie dłużej. Trasa nad Wisłą jest dość szybką trasą. Bez skrzyżowań bez postojów jedzie się jednak dość szybko.
Po wojnie gdy Powiśle było mocno zniszczone pojawił się pomysł, aby zamienić je w wielki park. Zaczęto wyburzanie ruin budynków oraz sadzenie drzew. Pomysł nie został zrealizowany do końca. Powstały tylko różne enklawy zieleni, ponieważ nie było możliwości zburzenia budynków, które wojnę przetrwały i były zamieszkane. Największą zieloną wyspą jest Centralny Park Kultury na Powiślu, obecnie występujący pod patronatem marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Ciągnie się wzdłuż skarpy od Wiaduktu Poniatowskiego do Górnośląskiej. A w poprzek od skarpy do Wisły. I tą właśnie aleję widać na moim zdjęciu.

Aleja do... Mariotta © oelka

Obecnie jako patrona ma ona ks. Józefa Stanka. Kiedyś na planie Warszawy (tu z 1974 roku) można było znaleźć jako patrona Bolesława Prusa, którego ulica jest w jakimś sensie przedłużeniem tej alei, ale na górze, na skarpie w kierunku Wiejskiej.
Park został zaprojektowany przez zespół kierowany przez architekta Zygmunta Stępińskiego. Aleja kończy się wielkimi schodami na skarpie. Jeśli się dobrze przyjrzeć, to brakuje zwieńczenia w postaci budynku. Przed wojną stał w tym miejscu pałac Branickich, zbudowany po 1873 roku według projektu Leandra Marconiego. Przed wojną mieścił ambasadę francuską. Po wojnie pałac był tylko częściowo spalony, ale jego ruiny zostały rozebrane. Co ciekawe odbudowano sąsiedni Pałac "Na Górze" mieszczący obecnie Muzeum Ziemi, mimo tego, że był znacznie bardziej zniszczony niż Pałac Branickich. Ale to być może wynikało ze stylu architektonicznego budynków. Pałac "Na Górze" był w stylu późnoklasycystycznym, a Pałac Branickich w stylu renesansu francuskiego. Ten drugi styl raczej się źle kojarzył w czasach socrealizmu i być może był podstawą do wyroku śmierci dla tego budynku.
A tymczasem na początku lat 80. niemal na osi alei wyrósł wieżowiec budowany wówczas dla LOTu. Obecnie bardziej znany z ulokowania tam hotelu amerykańskiej sieci hotelowej Mariott.
Aleja ks. Stanka chyba najciekawiej wygląda jesienią, gdy liście zaczynają nabierać różnych kolorów. Trzeba zauważyć, że projekt zieleni był bardzo staranny i w parku można spotkać różne ciekawe gatunki i odmiany drzew.
A teraz obrót o 180 stopni, czyli w stronę Wisły. I wówczas można zobaczyć pomnik "Chwała Saperom" autorstwa Stanisława Kulona.

Pomnik "Chwała Saperom" (1) © oelka

Pomnik jest ciekawy, bo składa się z trzech części: rzeźby sapera rozbrajającego wybuchająca minę, tablicy w przejściu podziemnym oraz rzeźby saperów wbijających pal, tej rzeźby można się dopatrzeć pomiędzy pylonami:

Pomnik "Chwała Saperom" (2) © oelka

A z bliska widziałem ją podczas poprzedniego przejazdu, z Cypla Czerniakowskiego:

pomnik Chwała Saperom © oelka

A tymczasem jadę dalej. Mróz widać również na samej Wiśle w postaci śryżu, często zresztą mylonego z krą.

Most Śląsko-Dabrowski zimą © oelka

W tle za Mostem Śląsko-Dąbrowskim widać dym z kominów elektrociepłowni "Żerań".
A tymczasem jeszcze spojrzenie w drugą stronę, na lewy brzeg z bulwarem Grzymały-Siedleckiego, Wybrzeżem Kościuszkowskim powyżej i szpitalem im księżnej Anny Mazowieckiej na narożniku z Karową. Tu widoczny po lewej stronie zdjęcia.

Bulwar Grzymały-Siedleckiego © oelka

Do tego budynku mam powód aby żywic bardzo osobisty sentyment. To właśnie w tych murach w pewien śnieżny styczniowy dzień zawitałem na ten świat. Gdybym miał wówczas możliwość wyjrzenia przez okno zobaczyłbym mniej widok podobny trochę, do tego z poniższego zdjęcia:

Okno z widokiem na Pragę. © oelka

Oczywiście z okna nie zobaczyłbym wybijającego się ponad bloki osiedla Panieńska punktowca przy narożniku Okrzei i Panieńskiej. Odbudowywany w tym czasie kościół św. Floriana, widoczny pomiędzy blokami nie posiadał jeszcze charakterystycznych hełmów na wieżach. Co widać na zdjęciu z 1969 roku autorstwa Roberta Janaka Czecha, często goszczącego w tym czasie w Warszawie. Tak samo zamiast Wisłostrady była tylko wąska jezdnia Wybrzeża Kościuszkowskiego, a w miejscu drogi dla rowerów leżała bocznica kolejowa, którą dostarczano węgiel do Elektrociepłowni Powiśle. Nie było też jeszcze charakterystycznych betonowych "schodów" do wody.

W sumie jechało się nieźle, choć były miejsca nawet nie tyle zaśnieżone, co z rozjeżdżonymi zamarzniętymi śladami. Coś takiego jest wyjątkowo wredne do przebycia. Najgorsze odcinki to DDR pomiędzy Mostem Gdańskim i Klubem Spójnia, oraz DDR na Broniewskiego.
Wracałem w porze zmroku, ale na szczęście oświetlenie nie marudziło na mróz.
Gorszym problemem jest kwestia osłonięcia ust i parowania w związku z tym szkieł korekcyjnych w okularach. Z drugiej strony bez okularów można sobie oczy uszkodzić od mrozu. I tak źle i tak niedobrze. Chyba, że sobie odpuszczę użycie wkładu ze szkłami korekcyjnymi. Szkła zewnętrzne nie powinny parować gdyż posiadają powłokę mająca je przed tym zabezpieczać.
Szukam czegoś, co zlikwiduje parowanie szkieł korekcyjnych z tworzywa.




  • DST 15.42km
  • Czas 01:00
  • VAVG 15.42km/h
  • VMAX 30.80km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Podjazdy 27m
  • Sprzęt Trek 800 Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de stocznia

Niedziela, 22 stycznia 2012 · dodano: 01.02.2012 | Komentarze 6

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Śniadeckich - pl. Politechniki - Nowowiejska - pl. Zbawiciela - al. Wyzwolenia - Czerwijowskiego - al. Armii Ludowej - Aleje Ujazdowskie - Belwederska - Sobieskiego - Beethovena - Witosa - Czerniakowska - Zwierzyniecka - Podchorążych - Zwierzyniecka - Bartycka - Czerniakowska - Zaruskiego - Solec - Fabryczna - Koźmińska - Jezierskiego - Rozbrat - Myśliwiecka - Agrykola - Aleje Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Czerwijowskiego - al. Wyzwolenia - pl. Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna


Jeśli ktoś z szanownych czytelników spodziewał się po tytule, wyprawy w którymś z miast nadmorskich, to musi się na razie obejść smakiem. Może kiedyś się uda, kto wie? A tymczasem udało się mimo braku czasu wybrnąć z domu na krótkie przewietrzenie i przetarcie szlaku w mokrym śniegu, bo poprzednia niedziela była jeszcze zimą w wersji light. Żeby nikt nie miał wątpliwości obecnie czyli w momencie gdy piszę ten tekst, panuje nam wersja classic.
Wpis powstaje ze sporym opóźnieniem, ale to jest już jego drugie poczęcie. Poprzednie skończyło się w momencie, gdy wszystko już było niemal gotowe, ale przeglądarka zamuliła się na śmierć i można było da capo al fine...
A do tego jeszcze doszedł totalny brak czasu. Ale jedna rzecz jest już zrobiona i zanim utonę w kolejnych może odrobię zaległości.

To w takim razie pora na temat dnia.

Wisła jak każda rzeka na nizinie szuka sobie najdogodniejszej trasy przepływu. Efekty różnych prac nad regulacja Wisły w rejonie Saskiej Kępy oraz Solca spowodowały podczas powodzi w 1884 roku zmianę położenia koryta Wisły o blisko pół kilometra w stronę Gocławia. Efektem tej powodzi była też zatoka, z której powstał basen zimowy ukończony w 1904 roku. W ten sposób powstał Port Czerniakowski i tytułowa stocznia, której relikty mimo upływu 42 lat od jej zamknięcia cały czas można zobaczyć.

Widok na stocznię © oelka

I widok z drugiego końca portu. Z kładki nad wrotami powodziowymi.

Port Czerniakowski © oelka

Po planowanym remoncie portu ma tu być między innymi miejsce na barki mieszkalne, dla tych, którzy nie chcą mieszkać na stałym lądzie.
Swoją drogą nie wiem jak Zarząd Mienia wyobraża sobie, że do Portu Czerniakowskiego wpłyną owe barki mieszkalne, skoro prześwit bramy przeciwpowodziowej z jest stosunkowo wąski i trudno wpłynąć tam czymś szerszym od jachtu lub motorówki?

Z Cypla widać też nowe wcielenie Stadionu Dziesięciolecia, który wygląda jak kosz z wikliny czekający na dokończenie.

Niedkończony koszyk © oelka

I jeszcze rzut oka na Saską Kępę. Widok z drugiej strony tak mniej więcej ze środka poniższego zdjęcia, nieco rozmyty, niczym ze snu pokazała jakiś czas temu CheEvara na swoim blogu.

Saska Kępa © oelka

Zanim dotarłem na Cypel Czerniakowski po drodze przebyłem okolice skrzyżowania ulic Czerniakowskiej, Gagarina i Nehru. O tym miejscu pisałem już w ubiegłym roku, w lipcu, gdy przyszło mi pod dachem jednej z budek w pobliżu skrzyżowania przeczekać burzę. Tym razem jednak nieco inaczej. Do 1973 roku Czerniakowska była znacznie węższą ulicą niż obecnie. Jak wyglądała widać, we fragmencie mojej ulubionej komedii "Nie lubię poniedziałków". <object height="350" width="425">Widać tam milicjanta wracającego na motocyklu do domu. Dom to jeden z bloków zbudowanych przez spółdzielnię "Energetyka" w ramach osiedla "Czerniakowska Wschodnia". Widać tam Czerniakowską z torami tramwajowymi, po których w stronę Wilanowa podąża wagon 13N na linii 14. </object>W tle po prawej stronie torów tramwajowych budują się nowe bloki w pobliżu Chełmskiej a w oddali bliżej torów widać budynek, którego część przetrwała do dzisiaj.

Czerniakowska 44 © oelka

Kiedyś zaadresowany był do ulicy Łącznej 7. Zbudowany został w 1938 roku. Podczas budowy Wisłostrady rozebrano skrzydło od strony Czerniakowskiej.
Samo ulica Łączna też rozpłynęła się w przeszłości. I jednym obecnie śladem jej istnienia jest dzisiaj tylko omawiany budynek.
A jak wyglądał kiedyś układ ulic w tym miejscu? Widać to jeszcze na planie Warszawy z 1971 roku:

Po drugiej stronie skrzyżowania Gagarina, Nehru i Czerniakowskiej za blaszakami gdzie handluje się różnościami schowany jest rządek budynków stojący przy początkowym odcinku ulicy Podchorążych. Jest to chyba jedna z bardziej krętych ulic w Warszawie. Do skrzyżowania z Czerską biegnie idealnie na zachód. Następnie skręt pod kątem prostym na północ do skrzyżowania z Suligowskiego, Kolejny zakręt w lewo, na zachód i tak aż do Łazienek, gdzie skręca na południowy zachód do Gagarina. Ulica poświęcona pierwszemu kosmonaucie powstając w 1957 roku wchłonęła końcowy odcinek Podchorążych do Belwederskiej.
A w pobliżu styku Podchorążych i Czerniakowskiej stoi sobie kamienny słup.

Kamienny słup © oelka

Ten dość tajemniczy obiekt może spełniać podobną rolę jak kamienne kolumny w Lesie Bielańskim, które pełnią rolę wentylacji kolektora burakowskiego. Ale czy tak jest obecnie nie wiem.


Jeździło się tak sobie miejscami oczyszczone drogi, miejscami nie. Mokry śnieg też nie ułatwia życia. W najbardziej eleganckim miejscu, jakim powinny być Aleje Ujazdowskie DDR jest nieoczyszczona ze śniegu. Nie pokazuje to miasta w najlepszym świetle, zwłaszcza że zima w tym roku jak na razie delikatnie traktuje nas śniegiem.




  • DST 12.24km
  • Czas 00:49
  • VAVG 14.99km/h
  • VMAX 32.40km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Podjazdy 7m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Między domem i pracą (318)

Wtorek, 10 stycznia 2012 · dodano: 15.01.2012 | Komentarze 12

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - Polna - Waryńskiego - Pole Mokotowskie - Al. Niepodległości - Pole Mokotowskie - Żwirki i Wigury - Trojdena -- Pawińskiego - Grójecka - Opaczewska - Orzeszkowej - Opaczewska - Grójecka - Archiwalna -WUM - Trojdena - Żwirki i Wigury - Pole Mokotowskie - Waryńskiego - al. Armii Ludowej - Podoskich - Polna - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna

To był dla mnie zdecydowanie zły dzień, bardzo zły dzień. Nie przysłowiowy piątek trzynastego, a wtorek dziesiątego. Dlatego nie wierzę w pechowe liczby, czarne koty i inne podobne przesądy.
Jadąc w pierwszą stronę trafiłem na matoła, który mało, że zajechał mi drogę, to jeszcze nie był lub nie chciał zrozumieć co zrobił. Bo przy najbliższych światłach miałem wątpliwą okazję konwersacji z tym stworzeniem siedzącym za kierownicą. Może zrozumie, ale mam nadzieję, że nie kosztem czyjegoś życia.
Gdy ruszałem w drogę powrotną odpadła mi tylna lampa. Nie mam pojęcia jak wyleciała z uchwytu, gdzie wkłada się ją od góry i dodatkowo blokuje to odblask umieszczony nad nią. Wyleciała to mało. Pękły zatrzaski mocujące obudowę i ta rozpadła się na dwie części. A dodatkowo ścieło przy nocowaniu nóżek dwie diody, a trzecia została rozbita...

Katastrofa lampy © oelka

Czegoś takiego jeszcze nie ćwiczyłem. Pozostało mi, albo wracać do domu bez tylnego światła, tylko z odblaskiem, lub podjechać do pobliskiego sklepu i kupić nową lampę. Skończyło się na tym drugim.
A potem już w domu okazało się, że nierowerowo też był to bardzo zły dzień, szczególnie wieczór.




  • DST 51.88km
  • Teren 4.50km
  • Czas 02:45
  • VAVG 18.87km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Podjazdy 29m
  • Sprzęt Trek 800 Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tam gdzie Tamara czarne złoto wiezie

Niedziela, 8 stycznia 2012 · dodano: 12.01.2012 | Komentarze 4

Piękna - Koszykowa - Noakowskiego - pl. Politechniki - Nowowiejska - pl. Zbawiciela - al. Wyzwolenia - Czerwijowskiego - al. Armii Ludowej - Aleje Ujazdowskie - Belwederska - Sobieskiego - al. Rzeczypospolitej - Herbu Korczak - Branickiego - Przyczółkowa - Drewny - Przekorna - Opieńki - Rydzowa - Nowoursynowska - Muchomora - |[Konstancin-Jeziorna] - Muchomora - Pocztowa - Warszawska - Torowa - Kolejowa - Piłsudskiego - Matejki - Skargi - Źródlana - Kraszewskiego - Sienkiewicza - Elektryczna - Piaseczyńska - Skolimowska - Warszawska - Bielawska - |[Bielawa] - Bielawska - Lipowa - Powsińska - |[Warszawa] - Waflowa - Przyczółkowa - Ptysiowa - Przekorna - Drewny - Przyczółkowa - al. Wilanowska - Sikorskiego - Sobieskiego - Belwederska - Aleje Ujazdowskie - Agrykola - Jazdów - al. Armii Ludowej - Czerwijowskiego - al. Wyzwolenia - pl. Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Poznańska - Hoża - Marszałkowska - Nowogrodzka - Poznańska - Wspólna - Emilii Plater - Hoża - Marszałkowska


Tytułowe czarne złoto, to węgiel. Tak w czasach PRLu bywał bowiem nazywany, szczególnie w Kronikach Filmowych.
"Tamara" zaś to lokomotywa manewrowa wyprodukowana w ZSRR, w Ługańsku w latach 70. Oznaczona przez producenta jako typ TEM2, a na PKP jako seria SM48. Lokomotywy pracujące w przemyśle czyli w na kolejach zakładowych w Polsce poza siecią PKP pozostały z oznaczeniami producenta. Dlatego też tytułowa "Tamara" nie posiada oznaczeń serii typowych dla PKP.
Miejscem, w którym miałem nadzieję ją zobaczyć z czarnym złotem w węglarkach był... nie Górny Śląsk, Zagłębie Dąbrowskie, Bogdanka (kiedyś jeszcze Wałbrzych) lecz stacja w Jeziornej (w Konstancinie-Jeziornej).

Tamara w Jeziornej © oelka

Na zdjęciu widać TEM2-256 (92 51 8 620 650-2) z DB Schenker Rail Coaltran szykuje się ze składem węglarek do wyjazdu na bocznicę do Elektrociepłowni "Siekierki". Co ciekawe lokomotywa ta kiedyś pracowała w EC "Żerań" a później w EC "Kawęczyn". Zwiedziła więc wszystkie istniejące bocznice do elektrociepłowni w Warszawie.
Sama bocznica swój początek istnienia zawdzięcza likwidowanej właśnie papierni w Jeziornej. Do papierni przy Mirkowskiej bocznicę normalnotorową z Piaseczna zbudowano w 1935 roku. A podczas budowy Elektrociepłowni Siekierki zbudowano stację w Jeziornej i od tego miejsca wytyczono bocznicę na Siekierki.

Zanim jednak dotarłem w okolicę ulicy Pocztowej w Konstancinie, to spojrzałem sobie na dawne kino Klub przy Alej Armii Ludowej w Warszawie. To były rozrywkowe okolice. Kiedyś było w pobliżu kasyno wojskowe, potem kino, które z zamieniło się redakcję jednej z warszawskich gazet, a na koniec w miejsce tzw. imprez klubowych.

Tu było kino. Kino Klub © oelka

Obecnie zdaje się, że jakaś firma developerska ma chęć zbudować coś w tym miejscu...
Jedziemy dalej. Miasteczko Wilanów trochę przypomina mi dawne czasu i obchodzący swoje trzydziestolecie Ursynów ale z okresu jego budowy. Z jednej strony widać bowiem piękną przyrodę skarpy warszawskiej:

Tu będzie miasto © oelka

Ale wystarczy się obrócić w prawo by zobaczyć krajobraz wielkiej budowy:

Miasteczko Wilanów © oelka

Na zdjęciu za budowanym właśnie blokiem widać kopułę świątyni Opatrzności. Swoją drogą ciekawy i bardzo miejski widok z kopułą świątyni górującą nad okolicznymi budynkami.
A na koniec jeszcze jeden kościół. W innej skali i miejscu.

Kościół w Powsinie © oelka

Kościół św. Elżbiety w Powsinie przez wieki był siedzibą wiejskiej parafii. Dzisiaj powoli dogania go miasto, choć okoliczne zabudowania są jeszcze jak na razie bardziej typowe dla wsi, niż miasta. Ale wśród mieszkańców już teraz coraz mniej jest tych, którzy uprawiają ziemię...




  • DST 37.85km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:58
  • VAVG 19.25km/h
  • VMAX 31.90km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Podjazdy 23m
  • Sprzęt Trek 800 Sport
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez Siekierki do Miedzeszyna

Sobota, 7 stycznia 2012 · dodano: 09.01.2012 | Komentarze 7

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Śniadeckich - pl. Politechniki - Nowowiejska - pl. Zbawiciela - al. Wyzwolenia - Czerwijowskiego - al. Armii Ludowej - Aleje Ujazdowskie - Belwederska - Sobieskiego - Beethovena - Witosa - Becka - Wolicka - Antoniewska - Becka - Most Siekierkowski - Wał Miedzeszyński - Cyklamenów - Heliotropów -- Heliotropów - Cyklamenów - Wał Miedzeszyński - Wybrzeże Szczecińskie - Most Świętokrzyski - Wybrzeże Kościuszkowskie - Wioślarska - Solec - Wilanowska - Czerniakowska - Śniegockiej - Koźmińska - Jezierskiego - Rozbrat - Myśliwiecka - Agrykola - Aleje Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Czerwijowskiego - al. Wyzwolenia - pl. Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Piękna

W prasie lokalnej można znaleźć artykuły o dyskusji na temat ochrony Jeziorka Czerniakowskiego. Teraz wątpliwości budzi projekt planu ochrony tego terenu jaki opracowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Jeziorko Czerniakowskie © oelka

A ja przypomniałem sobie przy okazji tego tekstu, że już jakiś czas temu obiecałem sobie odszukać resztki ulicy Wolickiej. Kiedyś zaczynała się od skrzyżowania Czerniakowskiej i Witosa (ex Stegny - istniejąca od drugiej połowy lat 70.) i prowadziła na Siekierki, co widać na planie Warszawy z 1978 roku. A obecnie zaczyna się na trawniku przy alei Becka, czyli Trasie Siekierkowskiej.

Ulica Wolicka (1) © oelka

Dalej widać, że kiedyś była czymś więcej niż polną drogą. Widać spore odcinki z zachowanym brukiem.

Zapomniana ulica © oelka

Punktem charakterystycznym był punkt bazowy do pomiarów geodezyjnych, który jest do zobaczenia właśnie przy Wolickiej, koło dawnego starorzecza Wisły i Wilanówki.

Punkt pomiarowy na Siekierkach © oelka


Tuż obok wokół starorzecza zbudowano podczas budowy Trasy Siekierkowskiej chodnik i DDR z fazowanej kostki. Obie drogi zataczają koło i wracają do punktu wyjścia czyli skrzyżowania ulic Antoniewskiej, Wolickiej i Polskiej. W efekcie zarastają trawą, bo nie ma chętnych na spacery w tym miejscu i podziwianie industrialnych krajobrazów z blokami...

Starorzecza Wisły i Wilanówki © oelka

... lub kominami elektrociepłowni "Siekierki" i linią 110kV.

Socrealizm na miarę naszych możliwości © oelka

A tymczasem jadąc dalej przy Wale Miedzeszyńskim w dalszym ciągu można podziwiać pułapkę na dziki. Prezentowałem ją jakiś czas temu, dzisiaj kolejna okazja. Tym razem w porze dziennej.

Dzik jest dziki, dzik jest zły i... może wpadnie w pułapkę © oelka

A na samym początku wału, jako nasypu trwają prace przy jego umacnianiu, prace są prowadzone na pierwszych stu merach wału, od strony rzeki. Sprawa jest o tyle ciekawa, że nie pamiętam, by dokładnie w tym miejscu woda kiedyś podchodziła pod sam wał.

Poprawianie wału © oelka




  • DST 28.85km
  • Czas 01:49
  • VAVG 15.88km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 27m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Popołudniowe załatwianie spraw różnych

Środa, 4 stycznia 2012 · dodano: 06.01.2012 | Komentarze 0

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Śniadeckich - pl. Konstytucji - Marszałkowska - pl. Defilad - Emilii Plater - Twarda - pl. Grzybowski - Grzybowska - Waliców - Krochmalna - Żelazna - Nowolipie - al. Jana Pawła II - Dzielna - Karmelicka - Stawki - al. Jana Pawła II - Broniewskiego - Perzyńskiego - Podczaszyńskiego - Podleśna - Gwiaździsta - Wybrzeże Gdyńskie - Wybrzeże Gdańskie - Wybrzeże Kościuszkowskie - Wioślarska - Solec - Wilanowska - Czerniakowska - Śniegockiej - Koźmińska - Jezierskiego - Rozbrat - Myśliwiecka - Agrykola - al. Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Czerwijowskiego - al. Wyzwolenia - pl. Zbawiciela - Marszałkowska - pl. Konstytucji - Koszykowa - Mokotowska - pl. Zbawiciela - Nowowiejska - pl. Politechniki - Lwowska - Poznańska - Wilcza - Koszykowa - Chałubińskiego - Hoża - Marszałkowska

Wyruszyłem późnym popołudniem aby załatwić kilka spraw w różnych miejscach miasta.
A przy okazji:

Most Śląsko-Dąbrowski na niebiesko © oelka

I na jednym zdjęciu mam podświetlone: kościół św. Floriana, Most Śląsko-Dąbrowski, Stadion Dziesięciolecia w nowym wcieleniu i Most Świętokrzyski.

A teraz trochę infrastruktury.
Na schodach do przejścia pod rondem u zbiegu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich pojawiły się żółte rynny pozwalające sprowadzić rower. Jak na razie są w wyjściach po stronie północnej. Tam gdzie potencjalnie będzie najwięcej chętnych a więc koło pawilonu Cepelii od strony Nowogrodzkiej, gdzie się urywa pseduo-DRR na Marszałkowskiej rynny na razie nie zainstalowano.

Prowadnica dla rowerów na schodach pod Patelnię © oelka

Podobne rozwiązanie zastosowano kiedyś na Moście Łazienkowskim, gdzie schodów również nie brakuje.

A teraz trochę prawa, bo szykują się zmiany.
W ubiegłym roku znowelizowano Prawo o ruchu drogowym, wprowadzając korzystne z punktu widzenia użytkowników rowerów zmiany, począwszy od likwidacji niezgodności z Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym w kwestii pierwszeństwa na przejeździe dla rowerów. Teraz przyszła kolej na rozporządzenia wykonawcze. Aktualnie konsultowany jest projekt rozporządzenia dotyczącego obowiązkowego wyposażenia pojazdu. Jest to rozporządzenie gdzie są zapisane takie sprawy, jak w przypadku roweru w oświetlenie przednie i tylne, oraz sprawnie działający hamulec. Obecnie obowiązuje wersja tego rozporządzenia z 2002 roku. Swoją drogą warto się z nią zapoznać.
Projekt zmian w rozporządzeniu został udostępniony przez ministerstwo.
Najpierw pozytywne zmiany:

§ 53. 1. Rower, wózek rowerowy, powinien być wyposażony:
(...)
1a. Dopuszcza się, aby światła pozycyjne pojazdu, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, były zdemontowane, jeżeli kierujący tym pojazdem nie jest zobowiązany do ich używania podczas jazdy.


A więc w ciągu dnia, przy dobrej widoczności, będzie można jeździć bez założonego oświetlenia.

6) w § 56 w ust. 1 pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) światła pozycyjne oraz światła odblaskowe oświetlone światłem drogowym innego
pojazdu powinny być widoczne w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 150 m; w przypadku roweru dopuszcza się migające światła pozycyjne;”;


Zapisano wyraźnie, że migać może zarówno tylna, jak i przednia lampa. Dotychczas zapis dotyczył tylko tylnej lampy.
Niestety pozostawiono w mocy zapis limitujący wysokość montażu oświetlenia na 95cm. Co w przypadku lamp montowanych na kierownicy jest nie do spełnienia.
To były zmiany na lepsze. A teraz bzdury.

7) w § 56 ust. 2 i 3 otrzymuje brzmienie:
„2. Dopuszcza się umieszczanie świateł odblaskowych:
1) barwy żółtej samochodowej – na bocznych płaszczyznach kół pojazdu, o którym
mowa w § 53-55, z tym zastrzeżeniem, że z każdego boku pojazdu powinny być
widoczne dwa światła: jedno umieszczone na kole przedniej osi, a drugie – na kole
tylnej osi;


To oznacza, że np. opony z białymi odblaskami będą niezgodne z tym rozporządzeniem. Przedziwne podejście, gdy z jednej strony promuje się kamizelki z odblaskami, a z drugiej ogranicza się ilość i kolor odblasków na rowerze. Moim zdaniem ciężko jest pomylić białe odblaski na kołach z przodem pojazdu lub przyczepy, gdzie się takowe najczęściej stosuje. Chciałbym zresztą zobaczyć przyczepę lub pojazd z białymi odblaskami z przodu o kształcie okręgu i średnicy 26-29 cali...

§ 53. 1. Rower, wózek rowerowy, powinien być wyposażony:
1b. Przyczepa ciągnięta przez rower lub wózek rowerowy powinna być wyposażona w:
1) światła, o których mowa w § 56 ust. 3;
2) dyszel wyposażony w urządzenie sprzęgowe, uniemożliwiające przewrócenie się
przyczepy w przypadku przewrócenia się roweru;
3) dodatkowe połączenie (łańcuch, linka), które w razie zerwania głównego urządzenia
łączącego będzie zapobiegało dotykaniu jezdni przez dyszel i zapewniało niezbędną
kierowalność przyczepy”;


Ktoś chyba bezmyślnie przekopiował zapisy dotyczące przyczep samochodowych. Punkt drugi praktycznie uniemożliwia stosowanie przyczep w rodzaju jednokołowego Extrawheela, bo cudów nie ma. Ta przyczepa samodzielnie stać nie będzie, bez złamania podstawowych praw fizyki.
I jeszcze jedna wyjątkowa bzdura:

5) § 53 otrzymuje brzmienie:
„§ 53. 1. Rower, wózek rowerowy, powinien być wyposażony:
3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec; w przypadku pojazdów
wprowadzonych do obrotu od dnia 1 stycznia 2013 r. – w dwa niezależne skutecznie
działające układy hamulcowe;


W dołączonym uzasadnieniu czytamy na ten temat:

w § 53 ust. 1 w pkt 3 dodano zapis, iż rower/wózek rowerowy powinien być
wyposażony w dwa niezależne skutecznie działające układy hamulcowe.
Rozwiązanie to stanowi propozycję Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego
i ma na celu zapewnienie zwiększenia poziomu bezpieczeństwa kierujących
tymi pojazdami. Dodatkowo projekt wprowadza przepis przejściowy, zgodnie
z którym wymóg ten będzie miał zastosowanie do pojazdów wprowadzonych
do obrotu od dnia 1 stycznia 2013 r.


Co ciekawe Konwencja Wiedeńska wymaga jednego sprawnego hamulca w rowerze. I w sumie to wystarczy. Druga ciekawostka to przepis przejściowy, którego nie da się wyegzekwować. Bo jeśli mam samodzielnie złożony rower i nigdy go nie sprzedawałem, to policja nie będzie w stanie mi udowodnić, że nie spełnia on przepisów. A z kolei rower złożony lat temu ponad czterdzieści mający jeden hamulec będzie nie do sprzedania po 01.01.2013.
I jeszcze warto się przyjrzeć kto upichcił tę bzdurę:
Polskie Stowarzyszenie Rowerowe.
Przeglądając skład zarządu tej organizacji można spostrzec, że rej wodzą tam osoby powiązane z niektórymi spośród krajowych producentów, oraz importerów rowerów. Można podejrzewać tu działania lobbystyczne mające zapewnić lepszy zbyt produktów, kosztem konkurencji. A przede wszystkim kosztem użytkowników rowerów.

A na koniec jako podsumowanie pismo w tej sprawie do ministerstwa przygotowane przez Miasta Dla Rowerów.
Jest jeszcze dyskusja na forum Masy Krytycznej, gdzie też jest poruszony ten temat.

W sprawie tej nowelizacji do Ministerstwa może napisać każdy. W końcu po to są konsultacje społeczne.