Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi oelka z miasteczka Warszawa Śródmieście. Mam przejechane 23730.98 kilometrów w tym 681.59 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.78 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 17514 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy oelka.bikestats.pl
  • DST 10.90km
  • Czas 00:56
  • VAVG 11.68km/h
  • VMAX 27.70km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Podjazdy 5m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Między domem i pracą (319)

Wtorek, 21 lutego 2012 · dodano: 26.02.2012 | Komentarze 7

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Śniadeckich - Plac Politechniki - Polna - Waryńskiego - Pole Mokotowskie - Al. Niepodległości - Bruna - Rakowiecka - Żaryna - Biały Kamień - Rostafińskich - Żwirki i Wigury - Trojdena -- WUM - Banacha - Żwirki i Wigury - Wawelska - al. Armii Ludowej - Podoskich - Polna - pl. Politechniki - Nowowiejska - Waryńskiego - Śniadeckich - pl. Konstytucji

Warto się czasem spojrzeć nieco nad głowę, choć w mieście na jezdni może to być trudne.
Myślę, że większości z nas socrealizm kojarzy się z topornymi rzeźbami i płaskorzeźbami robotników. A na MDM-ie jest jedna płaskorzeźba jakoś nie pasująca do tego schematu.

Winobranie na Wilczej © oelka

Blok MDM oznaczony podczas budowy jako blok 2B, a obecnie noszący adres Wilcza 33. Idyllyczna scena zbierania winogrona, może budzić różne skojarzenia. Ale raczej nijak nie pasuje do socrealistycznego obrazu pracy.
Niemniej pod ową płaskorzeźbą znajdował się pierwotnie sklep spożywczy z artykułami delikatesowymi. I stąd chyba te winogrona mogące narobić najwyżej smaku, bo o ich zakupie można było pomarzyć stojąc na końcu długiej kolejki. Wiadomo, że wszystkie rzeźby były zaakceptowane przez Bolesława Bieruta, co widać na zachowanych zdjęciach z wizytacji budowy.

A tymczasem powróćmy do współczesności i warunków drogowych. Kiedy w styczniu zrobiła się dłuższa przerwa lea zapytała się czemu nie kuszę losu. to tym razem faktycznie wziąłem się za kuszenie losu, jadąc singlem na Ochotę przez zaśnieżone i oblodzone Pole Mokotowskie. Niezbyt przyjemnie się jedzie po lodzie i zmarzniętym śniegu na calowych mocno napompowanych oponach, coś jak wjazd w cięższy teren, wybrukowaną kamieniami drogę.

O sprzątaniu DDRów można zapomnieć. ZOM nie ma pieniędzy, choć z pisma w tej kwestii wynika, że do przekroczenia budżetu mają bardzo daleko, skoro nie wykorzystali jeszcze połowy tego co dostali na odśnieżanie.
W sezonie 2009/2010 roku było to 39 792 629,02zł z kwoty 43 643 633,63zł.
W sezonie 2010/2011 roku było to 36 703 258,34zł z 39 925 172,89zł.
A w tym sezonie w okresie od 1.12.2011 do 31.01.2012 wykorzystano
8 057 335,85zł z kwoty 20 231 228,77zł.
Fakt, że jeszcze do kwietnia można się spodziewać ataków zimy. Ale czy na pewno będzie to kosztować blisko 12 milionów złotych? Nie sądzę.

Na forum Masy Krytycznej można zobaczyć skan pisma od ZOMu z 22.02.2012 na ten temat: strona 1 i strona 2





Komentarze
mors
| 16:24 wtorek, 6 marca 2012 | linkuj Do monocykla nawet nie wiedziałby jak podejść. ;D;D
Kiedys spróbuję,jak będę miał za dużo czasu - zostawię go pod sklepem obok stojaków, bez zapięcia. ;)
A już najlepszy byłby monocykl - żyrafa, nawet schować się go nie da!
Ponoć wsiada się (jeszcze) trudniej, ale stabilność, co ciekawe, jakoby jest wysoka...
oelka
| 13:58 wtorek, 6 marca 2012 | linkuj mors w sumie to ja mam powód do podziękowań, bo przy okazji uświadomiłem sobie, że mamy rok 2012 i okrągłą 60. rocznicę zamieszkiwania moich bliskich na MDM-ie.
A galeria będzie się jeszcze powiększała o kolejne zdjęcia.

A co do kradzieży rowerów.
Słyszałem kiedyś opowieść o tym jak złodziej chciał ukraść ostre koło. Wsiadł, odjechał i przeżył ostry szok bo nie miał hamulców. Skończył podróż waląc centralnie obliczem w słup od znaku drogowego, po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. Właściciel nie miał żadnych problemów z odzyskaniem roweru.
mors
| 21:14 niedziela, 4 marca 2012 | linkuj oelka, dziękuję. ;)

Najbardziej antyzłodziejskie rowery to oczywiście monocykle! :))
Właściwie to tylko złomiarzy mogą się bać...
oelka
| 07:07 środa, 29 lutego 2012 | linkuj leaGdyby nie to, że potrzebowałem na jakiś czas zostawić rower bez mojej opieki, to pewnie pojechałbym na góralu z oponami ponad dwu calowymi. Sigel jednak od samego początku był składany, tak by nie dał się łatwo rozmontować osobnikom o lepkich rękach.
A podejściu do kuszenia losu na trudniejszych odcinkach świadczy mikra prędkość średnia. W sumie jakbym nadłożył drogi mogłem ominąć park ulicami gdzie było sucho, ale nie miałem tym razem ochoty na slalom pomiędzy samochodami.
shemJeden gołąb już jak widać korzysta, choć konkurencja okolicznych gzymsów jest duża ;-)
mors Nasz klient nasz pan:
Tu jest kilka zdjęć budynku przy Wilczej i z całego terenu Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej
mors
| 21:08 poniedziałek, 27 lutego 2012 | linkuj Ja bym prosił o dorzucenie zdjęcia całego budynku, z najbliższym otoczeniem. :>
shem
| 13:21 poniedziałek, 27 lutego 2012 | linkuj Gołębiom na pewno tam płaskorzeźba się podoba ;-)
lea
| 07:55 poniedziałek, 27 lutego 2012 | linkuj Bardzo ładna ta płaskorzeźba.

Co do kuszenia losu - człowiek czasem nieźle może dostać po dupie za karę :) Tak jak i mnie się to przydarzyło na zalodzonej drodze niedawno... I rzeczywiście po tym incydencie szybko spuściłam niemało powietrza w kołach :) Jeździ się ciut ciężej po suchym asfalcie, ale przyzwyczajona jestem do sporych oporów związanych z grubymi terenowymi oponami więc mi to nie przeszkadza, a przynajmniej mam większy komfort psychiczny teraz podczas jazdy.

No i mam nadzieję, że się mylisz co do tych ataków zimy... :P Choć zdaję sobie sprawę, że takowe są jak najbardziej naturalne i wielce prawdopodobne.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa oncic
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]