Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi oelka z miasteczka Warszawa Śródmieście. Mam przejechane 23730.98 kilometrów w tym 681.59 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.78 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy oelka.bikestats.pl
  • DST 17.68km
  • Czas 00:56
  • VAVG 18.94km/h
  • VMAX 34.60km/h
  • Temperatura -6.8°C
  • Podjazdy 33m
  • Sprzęt ??? [Singel]
  • Aktywność Jazda na rowerze

Święty Florian na Pradze

Niedziela, 30 listopada 2014 · dodano: 10.04.2016 | Komentarze 4

Marszałkowska - pl. Konstytucji - Waryńskiego - Nowowiejska - pl. Zbawiciela - al. Wyzwolenia - al. Armii Ludowej - Agrykola - Hopfera - al. A. Bobkowskiego - al. ks Stanka - Wilanowska - Solec - Dobra - Smulikowskiego - Tamka - Most Świętokrzyski - Sokola - Zamoyskiego - Jagiellońska - Okrzei - Targowa - Ratuszowa - Łukasińskiego - pl. Weteranów 1863 r. - Sierakowskiego - Okrzei - Wrzesińska - Kępna - Jagiellońska - Sokola - Most Świętokrzyski - Wybrzeże Kościuszkowskie - Jaracza - Solec - al. 3 Maja - Kruczkowskiego - al. A. Bobkowskiego - Hopfera - Agrykola - Al. Ujazdowskie - Koszykowa - Mokotowska - Nowowiejska - Waryńskiego - pl. Konstytucji - Marszałkowska


Jakiś czas temu, 8 lipca 2014 roku opisywałem historię praskiego Loretto, czyli kaplicy loretańskiej przy Ratuszowej, która przez wiele lat była jedyną świątynią katolicką na Pradze. Tym razem kolejna praska świątynia i logiczna kontynuacja tej historii.
Kaplica loretańska w drugiej połowie XIX wieku, po uruchomieniu kolei co spowodowało szybką zabudowę Pragi była zbyt mała na potrzeby parafii. W początku lat 80. XIX wieku na terenie Pragi można się było doliczyć blisko 30 tysięcy mieszkańców. W 1882 r. proboszcz parafii Matki Boskiej Loretańskiej, ks. Ignacy Dudrewicz wystąpił z propozycją budowy nowej większej świątyni. Dwa lata później w 1884 roku powołany został komitet mający zająć się budową nowego kościoła. Na stanął arcybiskup warszawski Wincenty Chościak - Popiel.
W tym czasie żadnej inwestycji publicznej nie można było w Warszawie przeprowadzić bez zgody cara. Ukaz carski w tej sprawie uzyskano w roku 1886. Władze carskie zgodziły się, by na potrzeby budowy przekazać plac u zbiegu obecnych ulic Sierakowskiego i Floriańskiej.

Praski neogotyk
Praski neogotyk © oelka
Zanim rozpoczęto budowę ogłoszono 6 listopada 1886 roku, a następnie przeprowadzono konkurs na projekt kościoła.  Wpłynęło 21 prac. Wynik konkursu podano 6 kwietnia 1887 roku. Wygrał projekt autorstwa Józefa Piusa Dziekońskiego. Drugie zajął projekt Władysława Marconiego, a trzecie Ignacego Jórskiego. W tym samym czasie ogrodzono i wyrównano teren budowy. 13 czerwca 1888 odbyło się poświęcenie i wmurowanie kamienia węgielnego. Projekt budowlany różnił się nieznacznie od konkursowego. Świątynia została skrócona o jedną oś. Nawa główna zamiast pięciu okien w ścianach bocznych otrzymała ich cztery. Tu warto jeszcze wspomnieć, że Józef Pius Dziekoński był autorem wielu świątyń. Uchodził za "gotycystę" projektującego świątynie w stylu neogotyckim. Wyjątkiem z pewnością jest kościół Zbawiciela, który na blogu prezentowałem 27 kwietnia 2012 roku. Jest wyjątkiem, gdyż Dziekoński zaproponował świątynie w stylu neorenesansowym, chociaż jak się dobrze jej przyjrzeć, to można znaleźć nawiązania do świątyń średniowiecznych. Chociaż nie jest jedynym wyjątkiem o czym świadczy kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lubochni, prezentowany na blogu 14 września 2013 roku. Jednak w Lubochni kościół Dziekoński projektował razem ze Zdzisławem Mączeńskim. Do tych wyjątków można też zaliczyć nieistniejącą obecnie rozbudowę kościoła św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży, nawiązującą do bazyliki św. Piotra w Rzymie. Powróćmy jednak na Pragę. Pierwszą konsekrowaną częścią kościoła była kaplica przedpogrzebowa pod wezwaniem św. Józefa. Konsekracji dokonał biskup Kazimierz Ruszkiewicz 15 grudnia 1894.
Ciekawy wypadek wydarzył się 8 maja 1898 roku. W jedną z wież uderzył piorun. Świątynia była zabezpieczona na tę okoliczność. W wieży przebywali w tym czasie pracownicy jednej z warszawskich pracowni fotograficznych. Uderzenie pioruna miało ich według doniesień prasy pozbawić chwilowo świadomości. Na szczęście bez poważniejszych skutków.
W 1899 roku zakończono prace na zewnątrz kościoła. Pod kierunkiem Zygmunta Strzałeckiego rozpoczęto malowanie fresków na ścianach i sklepieniach prezbiterium.
Uroczystość konsekracji świątyni odbyła się 29 września 1901 roku. W roli patronów świątyni ustanowiono św. Michała Archanioła oraz św. Floriana Męczennika.


Elementem wyróżniającym kościół były jego wieże górujące nad Pragą. Na początku lat 30. XX wieku okazało się, że obie wieże są zagrożone katastrofą budowlaną - mogą się zawalić. W związku z tym w 1932 roku zdemontowano z nich malownicze neogotyckie hełmy. Są różne hipotezy związane z tym wydarzeniem. Możliwe, że fundamenty kościoła były nie najlepiej posadowione. Warto przypomnieć, że na teren po dawnych obwarowaniach z czasów wojen napoleońskich nawieziono gruzu, aby wyrównać go z najbliższą okolicą. Wśród ewentualnych źródeł uszkodzeń wież wymienia się również efekt fali jaką wywołało w 1915 roku wysadzenie przęseł pobliskiego Mostu Kierbedzia. Najczęściej jako przyczynę uszkodzeń podaje się falę wywołaną przez falę uderzeniową po wybuchu w Prochowni Głównej w Cytadeli. Wybuch ten miał miejsce 23 października 1923 roku. Źródłem był proch wyprodukowany we Włoszech, który był używany w pociskach artyleryjskich. Siła wybuchu była tak silna, że w miejscu prochowni powstał lej głęboki na blisko na dziesięć metrów. W mniejszym lub większym stopniu uszkodzone zostały wszystkie budynki na terenie Cytadeli. Najpoważniej X Pawilon. Zginęło 25 osób a 89 zostało rannych. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych poza terenem Cytadeli.
W trakcie śledztwa uznano, że był to zamach przygotowany przez Polską Partię Komunistyczną. Co ciekawe jego przygotowaniem obarczono zatrzymanych wcześniej, bo już w sierpniu 1923 roku dwóch wojskowych oskarżonych o współpracę ze Związkiem Radzieckim i działalnością w KPP: Antoniego Wieczorkiewicza i Walerego Bagińskiego.  Zostali skazani na karę śmierci zamienioną w ramach łaski na 15 lat więzienia. Na początku 1925 roku mieli zostać wymienieni w Stołpcach na granicy z ZSRR na byłego konsula RP w Gruzji sędziego Łaszkiewicza z rodziną, więzionego przez NKWD, jednak tuż przed wymianą zostali zastrzeleni przez konwojującego ich policjanta Józef Muraszkę. Co więcej okazało się z czasem, że ich aresztowanie było efektem prowokacji przeprowadzonej przez policyjnego prowokatora Józefa Cechnowskiego. Po wojnie w PRL-u obaj skazani stali się bohaterami. Wieczorkiewicz był patronem głównej ulicy w Rembertowie, a Bagiński w reprezentacyjnym miejscu w Śródmieściu pomiędzy placem Piłsudskiego (w tym czasie Saskim) i Krakowskim Przedmieściem.
Czy wybuch w Cytadeli mógł mieć negatywny wpływ na wieże kościoła św. Floriana?
Trudno to ocenić bez dokładniejszych danych. Odległość pomiędzy tymi obiektami to w prostej linii 2,75km. Jest to już stosunkowo daleko, a jednocześnie nie było po drodze wysokich obiektów, które zaburzały drogę jaką musiała przebyć fala uderzeniowa. 
Niemniej wybuch w Cytadeli bardzo często podawany jest jako źródło uszkodzeń wież kościoła.


Kościół z wieżami pozbawionymi hełmów przetrwał do wybuchu powstania w sierpniu 1944 roku. Został wysadzony w powietrze przed opuszczeniem przez wejściem na Pragę Armii Czerwonej i związanej z nią Armii Wojska Polskiego 14 września 1944 roku. Przetrwały tylko fragmenty ścian bocznych świątyni.
Rozpoczęcie odbudowy świątyni było inicjatywą księży prałatów Feliksa de Ville oraz Stanisława Wierzejskiego. Projekt odbudowy kościoła przygotował Stanisław Marzyński znany z odbudowy wielu świątyń (np. opisany na blogu 22 lipca 2014 roku kościół Wszystkich Świętych, gdzie Marzyński kontynuował dzieło odbudowy zapoczątkowane przez Beatę Trylińską), ale też będący autorem nowych budowli sakralnych takich, jak opisywany tu 17 sierpnia 2013 roku kościół Matki Boskiej Częstochowskiej przy Zagórnej 5. Konstrukcję żelbetową świątyni opracowali Mieczysław Rechnio i Edward Zdziarski. Projekt odbudowy różni się nieznacznie od oryginalnego projektu Dziekońskiego. Odbudowa prowadzona była dość długo. W 1951 roku w częściowo odbudowanej świątyni rozpoczęto odprawianie nabożeństw. Prace przy odbudowie zakończono w 1972 roku. Odtworzono też zdemontowane w roku 1932 hełmy. Obecnie wieże mierzą 75 metrów wysokości.


W 1992 roku zdecydowano się na podział diecezji warszawskiej. Nowa diecezja warszawsko-praska obejmuje wschodnią część diecezji warszawskiej i płockiej. Jako katedrę wyznaczono kościół św. Floriana. W 1997 roku kościół otrzymał tytuł bazyliki mniejszej. Drugim kościołem katedralnym jest na prawym brzegu Wisły kościół Matki Boskiej Zwycięskiej na Kamionku, który swój opis na blogu otrzymał 1 lipca 2014 roku. Z kolei inną praską bazylikę mniejszą - kościół Najświętszego Serca Jezusowego przy Kawęczyńskiej prezentowałem 15 września 2012 roku.
Wieże kościoła św. Floriana są, przynajmniej patrząc z lewego brzegu Wisły symbolem Pragi. Można mieć nadzieję, że ten symbol zostanie uszanowany i nie zostanie przerośnięty, czy zasłonięty przez inny budynek w okolicy.





Komentarze
oelka
| 19:31 wtorek, 3 maja 2016 | linkuj Kościołów w Warszawie jest sporo, chociaż nie wszystkie są przy głównych ulicach. Wychodząc z Dworca Centralnego w promieniu kilometra są trzy.
Tu na Pradze w pobliżu jest wspomniana Kaplica Loretańska a jeszcze bliżej przy narożniku al. Solidarności i Jagiellońskiej znajduje się cerkiew prawosławna, gdzie właśnie teraz 1 i 2 maja obchodzono Wielkanoc. Prawosławni ten fakt obwieszczają znacznie dobitniej niż katolicy.
mors
| 16:15 piątek, 15 kwietnia 2016 | linkuj Dziękuję za wyjaśnienia.
Łatwo przeoczyć, gdy się nie wie, gdzie patrzeć. ;)
z Warszawy | 14:00 piątek, 15 kwietnia 2016 | linkuj to się nie orientujesz ;)

W centrum jest dużo kościołów... Nie wiem czy za mało, czy za dużo, na pewno w sam raz. W sąsiedztwie PKiN i centralnego (tak, żeby przejść z buta) jest kilka, potem jest cały trakt królewski, Stare i Nowe Miasto, al. Solidarności itd.
Nie ma miejsca z którego trzeba było by będąc sprawnym korzystać z komunikacji miejskiej bo prawie zawsze w promieniu 1km jakiś kościół się znajdzie. Dla przyjezdnych część z nich może być niewidoczna bo są zasłonięte wieżowcami (św. Barbara, Plac Grzybowski).
Po za tym w ścisłym centrum Warszawy (z którym przyjezdni utożsamiają okolice PKiN, Plac Defilad itp) żyje względnie niewielu stałych mieszkańców. Tam są głównie, hotele, mieszkania na wynajem, burdele, biura itp

Oczywiście w Krakowie wewnątrz Plant może być tego więcej ale wystarczy porównać zasięg Warszawy sprzed 1944, zobaczyć gdzie ludzie mieszkali, jaka religia dominowała w danej okolicy itp i wszystko staje się jasne.


Panorama Warszawy jest cenna i szkoda, że Ci którzy projektowali Stadion Narodowy tego nie uszanowali.
mors
| 23:22 niedziela, 10 kwietnia 2016 | linkuj Dość nietypowy element warszawskiego pejzażu, o ile się orientuję. Szczególnie w centrum bardzo mało jest kościołów, i to nie tylko takich "klasycznych", zwłaszcza w relacji do liczby mieszkańców (plus przyjezdnych).
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tdrec
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]